Hemmerling Dawid - tęsknota
nie widziałem cię już od tygodnia
czas uwięził w najwyższej komnacie
pogubił klucz na jeziorach tęskliwych
usiłuje zbroje niepomną na moje barki
lecz nie ja w jego haniebnym uścisku
ma pamięć trwalszy dzierży puklerz
choćby skórę zdzierał
bolesnym ostrzem wskazówki
ja wypocznę w jego krzyku
spijając miód twoich ramion
gdy ten swoją bronią przewrotną
do Abrahama pójdzie na piwo
czas uwięził w najwyższej komnacie
pogubił klucz na jeziorach tęskliwych
usiłuje zbroje niepomną na moje barki
lecz nie ja w jego haniebnym uścisku
ma pamięć trwalszy dzierży puklerz
choćby skórę zdzierał
bolesnym ostrzem wskazówki
ja wypocznę w jego krzyku
spijając miód twoich ramion
gdy ten swoją bronią przewrotną
do Abrahama pójdzie na piwo
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
antysemityzm
coś się kończy, a może zaczyna
dualizm szczęścia
dziewiąte błogosławieństwo
leśna nimfa
nadzieja
poetyka
ptaki
rtęć
samotność
samotność
skarb
słona woda
spadam
spojrzenie
teatr marzeń
testament
tęsknota
wena
wiatraki
więc czekam...
winogrona
wsiadając do łodzi
wsiadając do łodzi
złoty Villon
antysemityzm
coś się kończy, a może zaczyna
dualizm szczęścia
dziewiąte błogosławieństwo
leśna nimfa
nadzieja
poetyka
ptaki
rtęć
samotność
samotność
skarb
słona woda
spadam
spojrzenie
teatr marzeń
testament
tęsknota
wena
wiatraki
więc czekam...
winogrona
wsiadając do łodzi
wsiadając do łodzi
złoty Villon