Lauks Wojciech - Szydziołek
W puszczy ciemnej, gdzie nikt go nie wyśledzi,
Marny poeta nad wierszem się biedzi.
I pisze i kreśli o tym, co widzi,
A w każdym słowie ze wszystkiego szydzi.
Wyśmiał zwierzęta i lasu urodę,
Wyszydził niebo, obłoki i wodę,
Pewnie by dalej pokpiwał z natury,
Ale go niedźwiedź zaskoczył ponury.
Kiepską kolacją stał się nasz szydziołek,
Utkwił misiowi w gardziołku jak kołek.
Morał tu znajdzie zwierz i poeta,
W życiu bardzo ważna jest myślowa dieta.
Marny poeta nad wierszem się biedzi.
I pisze i kreśli o tym, co widzi,
A w każdym słowie ze wszystkiego szydzi.
Wyśmiał zwierzęta i lasu urodę,
Wyszydził niebo, obłoki i wodę,
Pewnie by dalej pokpiwał z natury,
Ale go niedźwiedź zaskoczył ponury.
Kiepską kolacją stał się nasz szydziołek,
Utkwił misiowi w gardziołku jak kołek.
Morał tu znajdzie zwierz i poeta,
W życiu bardzo ważna jest myślowa dieta.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
szydziołek
szydziołek
Pozostałe wiersze autora:
Markotny limeryk
Niewinny
Ocean rozkoszy
Pod Jaworem
Szydziołek
Ty, ja i morze
Markotny limeryk
Niewinny
Ocean rozkoszy
Pod Jaworem
Szydziołek
Ty, ja i morze