wiersze-poezja.info

 

Goryl Łukasz - Szept Smutku

Przeszywająca cisza, nieuchwytna niczym wiatr
Każdy oddech budzi na nowo lekki ruch powietrza
Każdy krok, nawet najmniejszy - stąpa przede mną
Tak jakby chciał udowodnić, iż jest odważny
Wzrok nie dostrzega tych wszystkich ciepłych kolorów
Próbuje i stara się, lecz na próżno... zimno tak
Gdziekolwiek nie spojrzę - odcienie szarości...

Szarego koloru jest mój cień, mój odwieczny kompan
Na niego zawsze można liczyć... nigdy nie opuści warty
Chyba, że pochłonie go pusta noc. Pusta jak moje serce.
Lecz czasami nawet za dnia wydaje się gdzieś znikać...
Może ma dosyć tych wszystkich smutków, bólu i łez
Być może pewnego dnia nie ujrzę go już, nie pożegna się...

Poranna rosa zbierana przez słoneczne promienie
Kojący szum liści budzony przez powiew lekkiej bryzy
Gdzieś w zaroślach myśli moich - maleńki płomyk nadziei
Tli się nieustannie, dając mi wiecznie senną nadzieję
Uśpioną w duszy cierpiącej... czekającą... na ciepło w sercu...

Utracone światło jest tylko iluzją, pochłaniającą ciemność
Mimo blasku, dostrzegam, iż powoli staczam się na dno
Tylko kilka zwykłych dni a będę już stał na zewnątrz
Spoglądając na siebie przez pryzmat szarej rzeczywistości...

Ze zwykłych dni, zamieniłbym każdy niemy krzyk swojej duszy
W przeszywający ciszę szept, który mógłby rozwiać me smutki



Jeśli słyszysz mój szept - nie krzycz proszę...
Jeśli słyszysz mój krzyk - nie szeptaj proszę...
Jesli mnie słyszysz - pomóż mi
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Smutek Dusza Szept
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
STS | ~TYLDA.NET~ GRY | Sabaton | Muzykunia na O | Formuła 1