Kasperski Krzysztof - Szept
;SZEPT;
Szept...
Przerywa grobową ciszę,
jak kamyk rzucony na toń spokojną.
Milczenie kończy się gwałtownie,
pustkę zburzono tak upojną.
Szept...
Niczym mucha w pajęczej sieci,
uwięziona, prawie skonana,
jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
znika kolejna biała plama.
Szept...
Zachwyt zburzył nad próżnią błogi.
Uciekła w otchłań radość nicości,
zapał się skończył równie szybko.
Szept przerwał bowiem mowę miłości.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
Cichy wędrowiec
Co zrobić z niepokojem o Ciebie
Czas snów
Czy jestem poetą?
Kochałem to życie na serio
Kruszynka
Krzywy wiersz
Marmurowa pamiątka
Może racja
Na końcu korytarza
Nic nie mogę powiedzieć
Ostatni oddech
Ostatni ślad mojej obecności
Poprzez bagno
Sen
Szept
Szeregowiec
Trujący bluszcz
Trzynaste danie
w samym środku rzeczywistości
Wieczny pielgrzym
Wielka amnezja - płonąca jasno
Wśród lnu i konopii
Cichy wędrowiec
Co zrobić z niepokojem o Ciebie
Czas snów
Czy jestem poetą?
Kochałem to życie na serio
Kruszynka
Krzywy wiersz
Marmurowa pamiątka
Może racja
Na końcu korytarza
Nic nie mogę powiedzieć
Ostatni oddech
Ostatni ślad mojej obecności
Poprzez bagno
Sen
Szept
Szeregowiec
Trujący bluszcz
Trzynaste danie
w samym środku rzeczywistości
Wieczny pielgrzym
Wielka amnezja - płonąca jasno
Wśród lnu i konopii