Grześkowiak Andrzej - Świt part 2
Świt i cicho i tylko
w oddali psy szczekają,
rosa siedzi na płotach
zęby zaciskając.
Mróz i cicho i wstaje
pierwsza kobieta na wiosce,
i myśli otępiałe ,
zimnem co chwyta na wiosnę.
Z ziemi podnosi się słońce
blade i wystraszone,
świt i szmery na łące,
i ptaki oszronione.
Świt a w świcie światła ,
nadjeżdża ciężarówka
i drogą tą do miasta,
uwozi świt do jutra.
Siemirowice
w oddali psy szczekają,
rosa siedzi na płotach
zęby zaciskając.
Mróz i cicho i wstaje
pierwsza kobieta na wiosce,
i myśli otępiałe ,
zimnem co chwyta na wiosnę.
Z ziemi podnosi się słońce
blade i wystraszone,
świt i szmery na łące,
i ptaki oszronione.
Świt a w świcie światła ,
nadjeżdża ciężarówka
i drogą tą do miasta,
uwozi świt do jutra.
Siemirowice
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: