Główczyk Robert - Święty
Kamienny święty stoi w wilgotnym cieniu
Poza chciwym spojrzeniem czasu,
Otulony mchów szafirową szatą,
Niezmienny w trzechsetletnim zachwycie.
Zaklętym wzrokiem piaskowcowej bryły
Skropionym rosą wieczności
Przeżywa najwyższe szczęście kamienia -
Eucharystię czasoprzestrzeni.
W nieustający chorale mijanych wieków,
Frazach szumu, szelestu i śpiewu
Adoruje oddech sekundy na ziarnku piasku -
Piękny jak pocałunek nieskończoności
Minięty na osi postępu -
Droższy od złota i gwiazd.
Poza chciwym spojrzeniem czasu,
Otulony mchów szafirową szatą,
Niezmienny w trzechsetletnim zachwycie.
Zaklętym wzrokiem piaskowcowej bryły
Skropionym rosą wieczności
Przeżywa najwyższe szczęście kamienia -
Eucharystię czasoprzestrzeni.
W nieustający chorale mijanych wieków,
Frazach szumu, szelestu i śpiewu
Adoruje oddech sekundy na ziarnku piasku -
Piękny jak pocałunek nieskończoności
Minięty na osi postępu -
Droższy od złota i gwiazd.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
czas, refleksja
czas, refleksja
Pozostałe wiersze autora:
Cierpienia (tłumaczenie poematu Matyldy Wesendonck)
Święty
Tryptyk wenecki
Cierpienia (tłumaczenie poematu Matyldy Wesendonck)
Święty
Tryptyk wenecki