wiersze-poezja.info

 

Dybski Przemysław - Surrealistyczne gdybania przy zachodzie słońca

Surrealistyczne gdybania przy zachodzie słońca

Czymże letni dzień byłby?

bez zachodu słońca,
które jest symbolem końca
dnia, który ciągle żyłby,
gdyby nigdy się nie kryło
za widnokręgiem szerokim,
rażąc nas promieniem głębokim-

co by wtedy było?

gdyby bez zachodu słońca,
chłopiec i dziewczę romantycznie stali
na plaży za ręce się trzymali
kurczowo w objęciach bez końca,
który nigdy by nie nastał,
gdyby umknął słońca zachód
gdzieś, powodując miłosny zawód-
nikt by w pocałunku ich nie zastał;

a gdybyśmy zmęczeni szli spać?

pod wieczór w południowym świetle
bez poranku bylibyśmy jak w piekle
i zaraz bez chwili snu musielibyśmy wstać.(b.i.)
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
b. i., dybski, surrealistyczne, gdybania, przy, zachodzie, słońca
Adecco programy inne postkomunistyczne odzież reklamowa prinese
koszalin zus | Pozycjonowanie Lublin | centrumcms | Hostele dolny śląsk | Forum komputerowe