wiersze-poezja.info

 

Gajcy Tadeusz - Stygmat



Od kiedy język mój jak czyżyk
świergoce, skąpo i od kiedy
ręka brzemienna w piśmie le\'ry
jak kłos na skibie - obłok chyży
przechyla się krawędzią lśniącą
i niebo giętkie dając oczom
powiada:
codzienne dzwony w blasku pieją,
truchleje w ziemi nasion wstęga,
bo dłoń człowieka w przerażeniu
jest niby noc lub marmur ciężka.
I ty podobny losom roślin
daremnie patrzysz, barwy łowisz,
bo tylko nam, nie człowiekowi
dany jest wieczny, wolny pościg.

Od kiedy stół przede mną martwy
spiętrzył się groźnie, niebo zakrył
i w szkle błyszczącym śpi atrament
jak morza kropla lub cień wargi,
od kiedy pióro snem niedbałym
dotknęło dłoni śpiewną mową,
toczymy z sobą ciemny dialog:
śmiertelny ja i wieczny obłok.


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe druk wielkoformatowy kredyty przez telefon Odżywki OLIMP wymiana linków stałych mieszkania Biała Podlaska portal ślubny Niespokojny trenażery apteka internetowa
strony internetowe warszawa | Panele podłogowe | Miasto soczewek kontaktowych | Muzyka za darmo | konto internetowe | biżuteria | Mieszkania Warszawa | szklane drzwi | Prawo jazdy Bielsko-Biala | Katalog stron | film | ciekawostki | tonery laserowe | Depresja | mieszkania w olsztynie
mp3 darmowe Waterman pióra Lato 2008 Malowany welon darmowe mp3