wiersze-poezja.info

 

Marcik - Studnia


kap kap kap
to kapie moje pożądanie
soczyście trujące
krwistoczerwone
kap kap kap
to rozczarowanie
aż do bólu ostre
jak brzytwa tnące
kap kap kap
to czeluście smutku
przeciekające samotnie
wśród ludzi zapomnienia
kap kap kap
to ramy moich myśli
pękające pod naporem
oceanu tęsknoty
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
samotność,pożądanie,smutek, cierpienie
Pozostałe wiersze autora:
Ono
Sercożerca
Studnia
Zadużo
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
stres | Zus płock | kartki urodzinowe | Agroturystyka Sudety | Okładki na dyplom