bluerose - strata
w bladym świetle gwiazd
odnajduje własną twarz
zagubioną gdzieś daleko
wśród tych chwil pozostałą
w pustce uczuć teraz tkwię
by zapomnieć tamten dzień
odszedł ktoś zabił mnie
nie pozostał mi już nikt
ciche słowa i te gesty
pozostały w sercu nam
nie rozwieje ich już wiatr
w zapomnienia otchłań
nikt nie wrzuci naszych chwil
choć straciłam to co bliskie
radość miłość marzeń ogrom
morze snów i uczuć tych
nie zapomnę nigdy ich
lecz w ruinach muszę żyć
na nich odbudować własny świat
wśród nich istnieć i pamiętać
szczęście było lecz już nie ma
zapomnienia kwiat już zwiędł
pozostawił myśli i wspomnienia
lecz nie tylko...
pustkę i tęsknotę tamtych uczuć
wizerunki tamtych miejsc
i pamiątki tamtych chwil
lecz rozdzielił nas na zawsze
przerwał fotografię
co całością zawsze była
i rozrzucił strzępy jej
by zapomnieć każdą noc i dzień
choć nienawiść wciąż z miłością gra
dla mnie zbyt odległe są
co kochałam kochać będę
co nienawidziłam nienawidzić
i lęki te same lecz więcej bólu
nie! jest jeszcze samotność
co do głębi strachem przeszywa
lecz uczuć nie zmienię
kochałam tak długo i kochać będę
nie potrafię przestać ni zapomnieć
byłeś wszystkim co podarował mi świat
lecz odszedłeś tak nagle w jednej chwili
zabrała cię śmierć nie odda życie
nie było pożegnania
nie było słowa nie było gestu
pozostała tylko miłość
i ból po stracie
odnajduje własną twarz
zagubioną gdzieś daleko
wśród tych chwil pozostałą
w pustce uczuć teraz tkwię
by zapomnieć tamten dzień
odszedł ktoś zabił mnie
nie pozostał mi już nikt
ciche słowa i te gesty
pozostały w sercu nam
nie rozwieje ich już wiatr
w zapomnienia otchłań
nikt nie wrzuci naszych chwil
choć straciłam to co bliskie
radość miłość marzeń ogrom
morze snów i uczuć tych
nie zapomnę nigdy ich
lecz w ruinach muszę żyć
na nich odbudować własny świat
wśród nich istnieć i pamiętać
szczęście było lecz już nie ma
zapomnienia kwiat już zwiędł
pozostawił myśli i wspomnienia
lecz nie tylko...
pustkę i tęsknotę tamtych uczuć
wizerunki tamtych miejsc
i pamiątki tamtych chwil
lecz rozdzielił nas na zawsze
przerwał fotografię
co całością zawsze była
i rozrzucił strzępy jej
by zapomnieć każdą noc i dzień
choć nienawiść wciąż z miłością gra
dla mnie zbyt odległe są
co kochałam kochać będę
co nienawidziłam nienawidzić
i lęki te same lecz więcej bólu
nie! jest jeszcze samotność
co do głębi strachem przeszywa
lecz uczuć nie zmienię
kochałam tak długo i kochać będę
nie potrafię przestać ni zapomnieć
byłeś wszystkim co podarował mi świat
lecz odszedłeś tak nagle w jednej chwili
zabrała cię śmierć nie odda życie
nie było pożegnania
nie było słowa nie było gestu
pozostała tylko miłość
i ból po stracie
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
strata śmierć
strata śmierć