Kłos goska - Stawek
Na pięknej łące
Pod bielą brzozy
Gdzie kwiatów morze
I piękne łozy
Jest tafla wody
Niewielka wcale
W promieniach słońca
Błyszczy wspaniale
To nie bajorko
Ani sadzawka
To jest naszego
Kawałek stawka
Grodzony wkoło
Bez kory tyczką
Z przybitą doń
Jasną tabliczką
"Teren prywatny
Zakaz kąpieli"
I żaden obcy
Wejść się
Tam nie ośmieli
A gdy grill płonie
Albo ognisko
To za te chwile
Oddałabym wszystko
Cała rodzina
Tutaj świętuje
Jest tata mama
Ciocia i wujek
I wszystko tutaj
Najlepiej smakuje
Pieczony ziemniak
Kiełbasa ogórek
A gdy gitary
Usłyszymy dźwięki
Śpiewamy wszyscy
Różne piosenki
Konie zielone
Ma siostra
Drze się
Aż echo niesie
W pobliskim lesie
KIedy już księżyc
Zaświeci wysoko
Do domu wracam
Z wielką tęsknotą
Lecz wiem że jutro
Kiedy wstanie ranek
To znowu pobiegnę
Na mój mały stawek
Pod bielą brzozy
Gdzie kwiatów morze
I piękne łozy
Jest tafla wody
Niewielka wcale
W promieniach słońca
Błyszczy wspaniale
To nie bajorko
Ani sadzawka
To jest naszego
Kawałek stawka
Grodzony wkoło
Bez kory tyczką
Z przybitą doń
Jasną tabliczką
"Teren prywatny
Zakaz kąpieli"
I żaden obcy
Wejść się
Tam nie ośmieli
A gdy grill płonie
Albo ognisko
To za te chwile
Oddałabym wszystko
Cała rodzina
Tutaj świętuje
Jest tata mama
Ciocia i wujek
I wszystko tutaj
Najlepiej smakuje
Pieczony ziemniak
Kiełbasa ogórek
A gdy gitary
Usłyszymy dźwięki
Śpiewamy wszyscy
Różne piosenki
Konie zielone
Ma siostra
Drze się
Aż echo niesie
W pobliskim lesie
KIedy już księżyc
Zaświeci wysoko
Do domu wracam
Z wielką tęsknotą
Lecz wiem że jutro
Kiedy wstanie ranek
To znowu pobiegnę
Na mój mały stawek
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
utór jest o przyrodzie
utór jest o przyrodzie