Twardowski Robert - Stary Dąb
Stary dąb
Tysiące lat krwawych wojen.
Stary jak świat
Jak Bóg, co go stworzył,
jak człowiek, co go niszczy.
Stary dąb
Nic po za nim
Milczy jak grób
Schronieniem jest dla dusz zbłąkanych,
Co nocą wychodząć z ukrycia
płaczą nad ludźmi i wyją do księżyca:
'nie powtarzajcie naszych błędów'
Stary dąb
Ojcem dla dzieci Pandory
Po ojcowsku zmartwiony,
że nie ma już miejsca
Tysiące lat krwawych wojen.
Stary jak świat
Jak Bóg, co go stworzył,
jak człowiek, co go niszczy.
Stary dąb
Nic po za nim
Milczy jak grób
Schronieniem jest dla dusz zbłąkanych,
Co nocą wychodząć z ukrycia
płaczą nad ludźmi i wyją do księżyca:
'nie powtarzajcie naszych błędów'
Stary dąb
Ojcem dla dzieci Pandory
Po ojcowsku zmartwiony,
że nie ma już miejsca
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
dąb, przemijanie, trwałość, ojciec, grzech
dąb, przemijanie, trwałość, ojciec, grzech
Pozostałe wiersze autora:
Bractwo sprawiedliwych
Coś we mnie płacze
Czasem
Deszczowa noc
Dotyk Anioła
Gwiazda w mroku
Kawa i papieros
Kobieta i Wino
Koszmar
Królestwo wilka
Krzyk potępionych
Kto tak jak ja?
Miłość to śmierć
Mrok
Niedojrzały diabeł
Niedziela
Nienawidzę
Noc
Opętana chata
Ostatnie słowo skazańca
Ostatnie wspomnienie z przeszłości
Pech
Pieśń o żeglarzu
Piwo
Przejście
Rzecz o optymizmie
Stary Dąb
Taniec śmierci
Ty
W ruinach starego zamku
Zapłakane niebo
Znów poszedłem w zapomnienie
Życie
Bractwo sprawiedliwych
Coś we mnie płacze
Czasem
Deszczowa noc
Dotyk Anioła
Gwiazda w mroku
Kawa i papieros
Kobieta i Wino
Koszmar
Królestwo wilka
Krzyk potępionych
Kto tak jak ja?
Miłość to śmierć
Mrok
Niedojrzały diabeł
Niedziela
Nienawidzę
Noc
Opętana chata
Ostatnie słowo skazańca
Ostatnie wspomnienie z przeszłości
Pech
Pieśń o żeglarzu
Piwo
Przejście
Rzecz o optymizmie
Stary Dąb
Taniec śmierci
Ty
W ruinach starego zamku
Zapłakane niebo
Znów poszedłem w zapomnienie
Życie