Sienkiewicz Marcin - Starość
Starość ubiegła młodzieńczy błysk
Zmatowiałe oczy widzą
tylko stare rzeczy
Ręce pokryte życiowym trudem
Głos obrośnięty puszystym mchem wydzje się strudzony
Wątroba kłóci się z nerkami o poziom cholesterolu
Przerośnięta prostata utrudnia wydalanie
Niechcianych wspomnień
Stawy jak przerdzewiałe zawiasy
opornie ustępują
Taka to wina czasu,że ciało szuka młodości,lecz
dookoła ludzie prą do przodu szukając skończoności
Rano na czterech nogach
Popołudniem na dwóch
Wieczorem wspólnie z laską,powoli
Od zmierzchu do świtu niedaleko
Pełny obieg,czyli koniec
I początek...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
przemijanie
przemijanie
Pozostałe wiersze autora:
niechęć życiowa
Po raz kolejny
Ponownie
Późne dni starości
Starość
Wojna Niebios
niechęć życiowa
Po raz kolejny
Ponownie
Późne dni starości
Starość
Wojna Niebios