wiersze-poezja.info

 

Szynter Aneta - Stara miłość

Przed snem zawsze przytulałam ją do serca
uśmiechała się...
Wiedziała, że jest mi potrzebna
rozumiałyśmy się...

Czujna na każdy mój gest
denerwowała się...
Słysząc niepokojący w nim szelest
zasmuciła się...

Częściej odczuwała odrzucenie
pogrążała się...
Mimo woli rzadsze było nasze widzenie
upadlała się...

Bezpowrotnie pożegnała mnie
odważyła się...
Długo jeszcze pilnowała mnie
przekonywała się...

Z braku natchnienia zrezygnowałam z niej
zmęczyła się...
A kiedy zapragnęłam, by wróciła
zabiła się...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Urząd skarbowy w pruszkowie | Wiersze | Lek na chorobę Alzheimera | Nieruchomości | Kolorowanki