Lewicka Sabina - Sprawozdanie
SPRAWOZDANIE
Jestem piórkiem Ikara. Znacie go?
Wypadłem z majestatu jego.
Wznieśliśmy się wysoko,
nad wszystkie bariery świata.
Odłączyłem się od swoich,
wzbiłem się w niebiosa.
Podążyli za mną.
Na widok palącego słońca
dreszczem się wstrząsłem.
I upadłem obok Ikara.
Jestem piórkiem Ikara, które
pragnęło być skrzydłami jego.
Wyciągnięto mnie z poduszki.
Syn miał różową pościel.
I wetknięto w myśl ojca.
Jestem piórkiem ikaryjskich skrzydeł
Ojciec je skonstruował.
Syn w nie uwierzył.
Gdybyś umiał słuchać ...
Usłyszałbyś jak dął wiatr
w wolność tych dwóch marzycieli.
Gdybyś umiał słuchać, usłyszałbyś
krzyk umierających motyli.
Jestem piórkiem Ikara. Znacie go?
Wypadłem z majestatu jego.
Wznieśliśmy się wysoko,
nad wszystkie bariery świata.
Odłączyłem się od swoich,
wzbiłem się w niebiosa.
Podążyli za mną.
Na widok palącego słońca
dreszczem się wstrząsłem.
I upadłem obok Ikara.
Jestem piórkiem Ikara, które
pragnęło być skrzydłami jego.
Wyciągnięto mnie z poduszki.
Syn miał różową pościel.
I wetknięto w myśl ojca.
Jestem piórkiem ikaryjskich skrzydeł
Ojciec je skonstruował.
Syn w nie uwierzył.
Gdybyś umiał słuchać ...
Usłyszałbyś jak dął wiatr
w wolność tych dwóch marzycieli.
Gdybyś umiał słuchać, usłyszałbyś
krzyk umierających motyli.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
marzenia
marzenia
Pozostałe wiersze autora:
Ja chcę
Modlitwa (SL)
Przysługa
Scieżyna życia codziennego
Spotkanie (SL)
Sprawozdanie
Wołanie
Ja chcę
Modlitwa (SL)
Przysługa
Scieżyna życia codziennego
Spotkanie (SL)
Sprawozdanie
Wołanie