wiersze-poezja.info

 

Ostrokulski Mariusz - Spowiedź

Ostatni raz u spowiedzi byłem
Nadaną pokutę, myślę, chyba odprawiłem
Przynajmniej tak mi się wydaje,
Bo bywanie tutaj nie było mym zwyczajem

Widzisz Boże bardzo zgrzeszyłem
Za zło na świecie Ciebie winiłem
Nie widziałem życia jako Twego daru
Nic oprócz kłopotów i problemów paru

Chociaż dałeś mi tak wiele
Ja raczej nie byłem Twym przyjacielem
Słowami krzywdziłem i Ciebie i innych
Ci zasłużyli, tamtych niewinnych

Patrząc patrzyłem tylko na ciało
Dusza i wnętrze gdzieś z tyłu stało
Postów wcale niedochowywałem
O Twych przykazaniach nie pamiętałem

Czasami nawet nieprawdę poświadczyłem
By ochronić siebie czasem tak mówiłem
Moje słowa trującym jadem zatrute
Z wierzchu satysfakcja a w środku smutek

Czy jesteś w ogóle, czasem wątpiłem
Jakby Cię nie było z dnia na dzień żyłem
Tak bardzo zaangażowany w swą pracę
Dopiero teraz poczułem, że chyba coś tracę

Teraz, gdy jestem na rozsądku granicy
Mam dosyć tego! Coś w środku krzyczy
Dręczą mnie troski i wieczne nękanie
Skrócić to wszystko? To nie rozwiązanie

Mnie ból rozdziera, bo już nie daje rady
Jestem samotny, wśród ludzi gromady
Nie wiem czy wracać, czy żyć dalej w grzechu
Prosić o wybaczenie czy uciekać w pośpiechu

Tak szczerze to nie wiem czy uniknę kary
Nie wiem czy nie trafie do ognistej pieczary
Ktoś mówił, że istniejesz i jesteś miłosierny
Czy będziesz łaskawy, gdy ja tak niewierny?

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wiara, Bóg
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
recykling aut | Zus płock | odżywki | Praca | sprężarki