Lewicka Sabina - Spotkanie (SL)
SPOTKANIE
Mówiłeś, że ma ciepłe dłonie.
Mówiłeś, że zna imię moje.
Mówiłeś, że serce ma dla mnie.
Mówiłeś, że mnie oczekuje.
Idziemy.
Prowadzisz mnie do niego?
Jak go rozpoznam?
Serce mi podpo""wie?
Nie, nie boję się.
Jaki On będzie?
Widzę Go. Stoi wśród Oliwek.
U stóp Jego rośnie Rumianek.
Powiedział: "Pójdź za mną."
Idziemy.
Idziemy drogą między Akacjami.
Schowałam się za plecy przyjaciela.
Moglibyśmy iść ramie przy ramieniu.
Idziemy bardzo wolno, powolutku.
Nie trzeba się śpieszyć.
Mistrz prowadzi.
Mówiłeś, że ma ciepłe dłonie.
Mówiłeś, że zna imię moje.
Mówiłeś, że serce ma dla mnie.
Mówiłeś, że mnie oczekuje.
Idziemy.
Prowadzisz mnie do niego?
Jak go rozpoznam?
Serce mi podpo""wie?
Nie, nie boję się.
Jaki On będzie?
Widzę Go. Stoi wśród Oliwek.
U stóp Jego rośnie Rumianek.
Powiedział: "Pójdź za mną."
Idziemy.
Idziemy drogą między Akacjami.
Schowałam się za plecy przyjaciela.
Moglibyśmy iść ramie przy ramieniu.
Idziemy bardzo wolno, powolutku.
Nie trzeba się śpieszyć.
Mistrz prowadzi.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Bóg
Bóg
Pozostałe wiersze autora:
Ja chcę
Modlitwa (SL)
Przysługa
Scieżyna życia codziennego
Spotkanie (SL)
Sprawozdanie
Wołanie
Ja chcę
Modlitwa (SL)
Przysługa
Scieżyna życia codziennego
Spotkanie (SL)
Sprawozdanie
Wołanie