Grzomba-Zamlewska Ewelina - Spojrzenie ?mierci w oczy
Krew rozpływa się
Rozpryskuje na podłodze
Nie leje się strumieniami
Lecz ciurkiem jak mały wodospad
Leci,
Czerwień jej nie jest przerażaj?ca
To jak każdy kolor
Równie dobrze mógł nazywać się czarny
Ni gęsta, ni rzadka
Całkiem w sam raz
Patrzę na ten ci?g kropli
Zbijaj?cych się w jedno
Kałużę
Jest dobrze
Czuje, błogi stan nadchodzi
Jest spokojny
Nic go już nie boli
Oczy mgł? owiane przykrywaj? zamykaj?ce się powieki
Nie walczy
Nie miał zamiaru
Klatka piersiowa porusza się jeszcze po woli
Coraz bardziej spokojnie
Ciało bezwładne
Zdrętwiałe, już zastyga
Jeszcze tylko serce
Ono się nie poddaje
Wci?ż bije
Jedno uderzenie za drugim
Ale już nie przepływa przez nie krew
Serce toczy szaleńcz? walkę o życie
O życie, z którym człowiek tak bardzo pragnie się rozstać
Ostatnia kropla
Szaleńczy łomot serca
i...,
tylko kałuża
Plama krwi i ciało młodej istoty
Rozpryskuje na podłodze
Nie leje się strumieniami
Lecz ciurkiem jak mały wodospad
Leci,
Czerwień jej nie jest przerażaj?ca
To jak każdy kolor
Równie dobrze mógł nazywać się czarny
Ni gęsta, ni rzadka
Całkiem w sam raz
Patrzę na ten ci?g kropli
Zbijaj?cych się w jedno
Kałużę
Jest dobrze
Czuje, błogi stan nadchodzi
Jest spokojny
Nic go już nie boli
Oczy mgł? owiane przykrywaj? zamykaj?ce się powieki
Nie walczy
Nie miał zamiaru
Klatka piersiowa porusza się jeszcze po woli
Coraz bardziej spokojnie
Ciało bezwładne
Zdrętwiałe, już zastyga
Jeszcze tylko serce
Ono się nie poddaje
Wci?ż bije
Jedno uderzenie za drugim
Ale już nie przepływa przez nie krew
Serce toczy szaleńcz? walkę o życie
O życie, z którym człowiek tak bardzo pragnie się rozstać
Ostatnia kropla
Szaleńczy łomot serca
i...,
tylko kałuża
Plama krwi i ciało młodej istoty
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
?mierć, wojna, życie, marzenia
?mierć, wojna, życie, marzenia
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Ciężka walka toczy się w organizmie i nie tylko - w umyśle.]
* * * [Dlaczego nie mogę opisać stanu mojej duszy?]
* * * [Dusz?cy powiew wiatru uderzył w twarz człowieka]
* * * [Gdzieś znów jest cień skrzydeł ogromnego ptaka]
* * * [Nigdy nie mówiłe? -]
* * * [Odrętwiałe kończyny rąk i nóg]
* * * [Otwieram oczy]
* * * [Patrzę na swe dzieło zniszczenia]
* * * [Przemknęło mi przez myśl]
* * * [Przytłaczające zmęczenie]
* * * [Przywracasz mi każdego dnia nadzieję]
* * * [Słysząc z ust Twych pochwały]
* * * [Widzę ten strach]
* * * [Wielcy mędrcy m?dro?ci]
* * * [Z nastaniem poranka]
* * * [Zatrzęsło w podstawach, jakby Atlas]
* * * [Zatrzymajmy się, choć na chwilę]
* * * [Znów przychodzi w noc, czy dzień]
Anioł
Carpe diem
Casami czuję
Chciałabym mieć
Dlaczego to robię by być?
Do A.K. 17
Do A.K. 35
Do A.K.19
Do A.K.23
Do A.K.27 - Dlaczego tak?
Do A.K.33
Do A.K.36
Do A.K.41
Do CIebie
Do M.G. - Anioł
Dream's
Geniuszom dzieci - czyli matce
Jedna osoba, czyli samotno?ć
Jestem jaka jestem
Karawana
Marzyć o wolno?ci
Może Ty - do mnie
NIe ja
Nienawi?ć
Noc?
Oddać wszystko dla miło?ci
Odkupienie
Paraliż
Pocz?tek bez powtórnego narodzenia
Przewodnik
Sen
Skrawek nieba
Spojrzenie ?mierci w oczy
Strzał
Świt
Truth no One
Wojna
Wołanie
Zakamarki mego umysłu
* * * [Ciężka walka toczy się w organizmie i nie tylko - w umyśle.]
* * * [Dlaczego nie mogę opisać stanu mojej duszy?]
* * * [Dusz?cy powiew wiatru uderzył w twarz człowieka]
* * * [Gdzieś znów jest cień skrzydeł ogromnego ptaka]
* * * [Nigdy nie mówiłe? -]
* * * [Odrętwiałe kończyny rąk i nóg]
* * * [Otwieram oczy]
* * * [Patrzę na swe dzieło zniszczenia]
* * * [Przemknęło mi przez myśl]
* * * [Przytłaczające zmęczenie]
* * * [Przywracasz mi każdego dnia nadzieję]
* * * [Słysząc z ust Twych pochwały]
* * * [Widzę ten strach]
* * * [Wielcy mędrcy m?dro?ci]
* * * [Z nastaniem poranka]
* * * [Zatrzęsło w podstawach, jakby Atlas]
* * * [Zatrzymajmy się, choć na chwilę]
* * * [Znów przychodzi w noc, czy dzień]
Anioł
Carpe diem
Casami czuję
Chciałabym mieć
Dlaczego to robię by być?
Do A.K. 17
Do A.K. 35
Do A.K.19
Do A.K.23
Do A.K.27 - Dlaczego tak?
Do A.K.33
Do A.K.36
Do A.K.41
Do CIebie
Do M.G. - Anioł
Dream's
Geniuszom dzieci - czyli matce
Jedna osoba, czyli samotno?ć
Jestem jaka jestem
Karawana
Marzyć o wolno?ci
Może Ty - do mnie
NIe ja
Nienawi?ć
Noc?
Oddać wszystko dla miło?ci
Odkupienie
Paraliż
Pocz?tek bez powtórnego narodzenia
Przewodnik
Sen
Skrawek nieba
Spojrzenie ?mierci w oczy
Strzał
Świt
Truth no One
Wojna
Wołanie
Zakamarki mego umysłu