Markowski Krzysztof - spale pamiętniki
chcę być wolny bo w niewoli umieram
powoli
i truje się smakiem starych myśli
jak drzewa bez liści
zamykam się to znowu otwieram
umieram
wolności przebrzydłej wśród znajomych
samotności
i nigdy nie byłem obojętny nijaki
wstrętny
wyobrażeń czasem snem wpół nagi
bezwstydny
zamknięty w pajęczynie zdarzeń wplątany
nagannie
wyrwali mnie ze snu codzienności
z pokoju bladej namiętności
i miotam się jak na wojnie żołnierzyki
zamilknij
więc co dalej w śnie wulgarnym
spalę pamiętniki
1 X 2002
powoli
i truje się smakiem starych myśli
jak drzewa bez liści
zamykam się to znowu otwieram
umieram
wolności przebrzydłej wśród znajomych
samotności
i nigdy nie byłem obojętny nijaki
wstrętny
wyobrażeń czasem snem wpół nagi
bezwstydny
zamknięty w pajęczynie zdarzeń wplątany
nagannie
wyrwali mnie ze snu codzienności
z pokoju bladej namiętności
i miotam się jak na wojnie żołnierzyki
zamilknij
więc co dalej w śnie wulgarnym
spalę pamiętniki
1 X 2002
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
sumienie, testament
sumienie, testament