Hemmerling Dawid - spadam
czuję wiatr
pomiędzy piórkami
tańczący deja vue
jakbym gdzieś już spadał
bezpieczny
nie jestem sam
za rękę strach czuły
prowadzi w czeluści
pamięć owiana
siwą mgłą
starłszy kurz
pamiętam nie zginę
i choć w plecy uderzyło
bruk twardy
wstałem
otarłem
nim zginę
zrobić jeszcze coś muszę
pomiędzy piórkami
tańczący deja vue
jakbym gdzieś już spadał
bezpieczny
nie jestem sam
za rękę strach czuły
prowadzi w czeluści
pamięć owiana
siwą mgłą
starłszy kurz
pamiętam nie zginę
i choć w plecy uderzyło
bruk twardy
wstałem
otarłem
nim zginę
zrobić jeszcze coś muszę
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
antysemityzm
coś się kończy, a może zaczyna
dualizm szczęścia
dziewiąte błogosławieństwo
leśna nimfa
nadzieja
poetyka
ptaki
rtęć
samotność
samotność
skarb
słona woda
spadam
spojrzenie
teatr marzeń
testament
tęsknota
wena
wiatraki
więc czekam...
winogrona
wsiadając do łodzi
wsiadając do łodzi
złoty Villon
antysemityzm
coś się kończy, a może zaczyna
dualizm szczęścia
dziewiąte błogosławieństwo
leśna nimfa
nadzieja
poetyka
ptaki
rtęć
samotność
samotność
skarb
słona woda
spadam
spojrzenie
teatr marzeń
testament
tęsknota
wena
wiatraki
więc czekam...
winogrona
wsiadając do łodzi
wsiadając do łodzi
złoty Villon