Parzęcki Karol - Sonet XI
Czuję się jak rozpalony ogień bladoczerwony,
który każdego dnia czystą polewany wodą,
Tęskni me serce za panną piękną i młodą,
Która czyniła świat szary taki kolorowy.
I cóż z tego że niepewność w mym sercu gości,
Jeżeli ja kochać chcę i być kochanym pragnę.
Choć wiem że w bitwie krwawej tej polegnę,
Jednak walczę nim w proch obrócą się me kości.
I cóż mi z honoru i odwagi,
Miłość przezwycięży szale wagi,
Kocham cierpieć z mej miłości...
Im więcej łez z mych oczu spłynie,
W tym piękniejszej obudzę się krainie,
Gdzie me oko pieścić będzie urok niewieści...
który każdego dnia czystą polewany wodą,
Tęskni me serce za panną piękną i młodą,
Która czyniła świat szary taki kolorowy.
I cóż z tego że niepewność w mym sercu gości,
Jeżeli ja kochać chcę i być kochanym pragnę.
Choć wiem że w bitwie krwawej tej polegnę,
Jednak walczę nim w proch obrócą się me kości.
I cóż mi z honoru i odwagi,
Miłość przezwycięży szale wagi,
Kocham cierpieć z mej miłości...
Im więcej łez z mych oczu spłynie,
W tym piękniejszej obudzę się krainie,
Gdzie me oko pieścić będzie urok niewieści...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Miłość
Miłość