Broniewski Władysław - Smuga cienia
Przeleciał ptak rzucając cień na
otwarte okno, pełne dnia.
Więc tak? Więc znowu dal wiosenna,
a oczom w niebie nie ma dnia?
A ruń! A zieleń! Toż to istna
zagłada w morzu traw i drzew!
Daleko, miła, iść a iść nam
w brzozowy szept, wierzbowy śpiew.
Daleko iść i żyć nam długo.
Minęło życia pół?... No tak...
I właśnie w oknie cienia smugą
przeleciał kracząc czarny ptak.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Anka, to już trzy i pół roku,]
* * * [I oczy wilgotne,]
Baudelaire
Bezsenność
Biesy
Cienie
Cisza
Cyganka
Do domu
Do...
Drzewo rozpaczające
Jaskółka
Kabała
Kalinie
Listopady
Miasto rodzinne
Middle East
Moja miła
Na odjezdne
Nie Wiem
O Kalifie
O radości
Obietnica
Ociemniały
Opowiadania Oświęcimskie
Pierwszy maja
Po co żyjemy
Poezja
Przyczyny Pijaństwa
Przypływ
Rimbaud
Smuga cienia
Spacer prehistoryczny
Spowiedź
Srebrne i Czarne
Szczęście
Śmierć
Troska i pieśń
W zachwycie i grozie
Warum
Wiersz ostatni
Zabrze
Ze złości
Zielony wiersz
Żona
* * * [Anka, to już trzy i pół roku,]
* * * [I oczy wilgotne,]
Baudelaire
Bezsenność
Biesy
Cienie
Cisza
Cyganka
Do domu
Do...
Drzewo rozpaczające
Jaskółka
Kabała
Kalinie
Listopady
Miasto rodzinne
Middle East
Moja miła
Na odjezdne
Nie Wiem
O Kalifie
O radości
Obietnica
Ociemniały
Opowiadania Oświęcimskie
Pierwszy maja
Po co żyjemy
Poezja
Przyczyny Pijaństwa
Przypływ
Rimbaud
Smuga cienia
Spacer prehistoryczny
Spowiedź
Srebrne i Czarne
Szczęście
Śmierć
Troska i pieśń
W zachwycie i grozie
Warum
Wiersz ostatni
Zabrze
Ze złości
Zielony wiersz
Żona