Lipska Ewa - Sklepy zoologiczne
Sklepy zoologiczne.
Obóz internowanych
z mojego dzieciństwa.
Świnki morskie. Papugi. Knarki.
Chorowity zapach niewoli.
Trociny wydarzeń.
W domu wypluwałam depresję.
Kotka Antygona nie pokazała się wiecej.
Łapki na myszy pod Verdun
i potem ciąg dalszy aż do Auschwitz.
Nie wiedziałam czym to się skończy
kiedy zgłaszałam się do życia.
Na ochotnika.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Nie uratowała mnie powódź...]
Bóg prosi
Chodzi o to
Coś odwrotnego
Dyktando
Dzień Żywych
Egzamin
Kraj podobny do innych
Krzyk Mody
Miłość
My z drugiej połowy XX wieku
Ostrzeżenie
Podczas Świąt
Prywatna własność
Przesłanie
Ręce
Rozum
Sklepy zoologiczne
Szyby
Tragarze
Tu
Turyści Słów
Ucz się śmierci
Uwaga: Stopień
Węzły
Zdarzenia
Zwątpienie
Żywi nie są cierpliwi
* * * [Nie uratowała mnie powódź...]
Bóg prosi
Chodzi o to
Coś odwrotnego
Dyktando
Dzień Żywych
Egzamin
Kraj podobny do innych
Krzyk Mody
Miłość
My z drugiej połowy XX wieku
Ostrzeżenie
Podczas Świąt
Prywatna własność
Przesłanie
Ręce
Rozum
Sklepy zoologiczne
Szyby
Tragarze
Tu
Turyści Słów
Ucz się śmierci
Uwaga: Stopień
Węzły
Zdarzenia
Zwątpienie
Żywi nie są cierpliwi