wiersze-poezja.info

 

Baudelaire Charles Pierre - Skargi Jakiegoś Ikara

Cni kochankowie prostytutek -
Szczęsny to, rzeźwy, syty chór!
Ja - iżem drgał w objęciach chmur -
Mam zbity grzbiet i głuchy smutek,

Dzięki to ogniom, które, drżąc,
W niebios bezdeniach skrzą się, żarzą,
Mym spiekłym oczom wciąż się marzą
Jeno wspomnienia jakichś słońc.

Na próżnom chciał śród nieskończenia
Dotrzeć, gdzie środek, kres lub dno;
Skrzydła mi gną się, łamią, rwą
Pod okiem jakimś, co spłomienia.

Miłością piękna strawion w proch,
Nie zaznam nawet czci tej taniej,
Aby dać imię swe otchłani,
W której grobowy znajdę loch.
Kategoria:
Poezja obca
Tagi tego wiersza:
kwiaty, zła, skargi, jakiegoś, ikara
Biuro Rachunkowe druk wielkoformatowy kredyty przez telefon Odżywki OLIMP wymiana linków stałych apteka internetowa szkoły policealne bandy Rak jelita grubego paznokcie
Apteka | wycieczki szkolne | Giełda | Nauka jazdy | Aparaty cyfrowe | Wózki widłowe | Gry dla dzieci | Miasto soczewek kontaktowych | Pożyczka | Darmowa telewizja | Akcesoria sportowe | Parkiety | Parkiet | Zus Czestochowa | fryzury
komputery józefów disaster gimnastyka Mieszkania Szczecin kursy na instruktora kajaki kaszuby