wiersze-poezja.info

 

Hemmerling Dawid - skarb

Stoję na bezkresnej równinie
w pustce - moje serce przy ukochanej dziewczynie.
Obok mnie,
myśl za myślą,
serce mknie,
cóż jeszcze wymyślą
Ciekawi mnie tylko jedno,
co tkwi w głębi,
co to jest to sedno,
które gnębi:
każe biec spojrzeniem
za twoim cieniem
rytm serca zwalnia, przyspiesza
byle z tobą zsynchronizować. Cóż znów depesza,
nowa informacja - ty, nieobliczalnym potokiem,
poskromionym, co najwyżej wzrokiem
cel kolejny - połączyć oba prądy rwące
we wszechwładną rzekę - strumień życia gorejący
cel niełatwy wzmocniona zapora,
na każdym zakręcie wrogo nastawiona potwora.
W myśli rodzi się pytanie
czym jesteś dla mnie kochanie,
że pomimo upadków wszelkich,
bez wzlotów choćby niewielkich,
chcę dalej biec ku tobie,
w każdej myśli, czynie, dobie.
Ufam, że jesteś nieskończonym natchnieniem
Czuję, że jesteś nieosiągalnym marzeniem
Myślę, że jesteś dla mnie być albo nie być
Widzę, że jesteś skarbem namacalnym
Wierzę, że jesteś tlenem życiodajnym
nie mogę bez ciebie żyć
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
html wskazówki dla webmastera | Zus Czestochowa | Chiny chcą powalczyć z Intelem | sztuka | uroda