wiersze-poezja.info

 

Warwas Bartosz - siennik metafizyczny

dziwny stan metafizyczny
zdradziecko jak
meegrenah
szczypie mnie po sercu.
dlaczego?
Byłbym nieszczery mówiąc
niewiem,

odchodzący dzień
rozleniwił mnie
swoimi wspomnieniami.
i j""""eszcze cztery dni będzie
tak samo
jachyba
lubię te stare historie.
bo jachyba
jestem sentymentalny.

jakaś muzyka
obija się po ścianach
tego pomieszczenia.

zapalę.

Ktoś mówi
"weźże kurwa wyłącz to"

kolejna zapałka
zawiodła moje zaufanie.

"a pocałuj Ty mnie w dupę"
rzeczę mu na to serdecznie

Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
indywidualne konto emerytalne Muzyka super wiersze makijaż permanentny warszawa Softcoreblogxxx.info
Księgarnie internetowe | Urzad skarbowy w radomiu | Oświetlenie łazienkowe | Profesjonal | Mieszkania Warszawa