Trojańczyk Adam - Serafin
To ja,
zmieszany z codziennością,
złoty Serafin przemierzam świat.
Nie by poznać nowe,
lecz zrozumieć stare.
Spocony i zmęczony,
samotnie stąpam po niebiosach.
Droga wychyla się spod stóp...
Złowiony przez siedemnastu Aniołów
na przynętę rozkoszy,
spływam teraz do krainy mroku,
by zdławic swoj wstręt na zawsze,
odrzucić siebie i ulepić nowe...
Adam Trojańczyk
2004-08-15
zmieszany z codziennością,
złoty Serafin przemierzam świat.
Nie by poznać nowe,
lecz zrozumieć stare.
Spocony i zmęczony,
samotnie stąpam po niebiosach.
Droga wychyla się spod stóp...
Złowiony przez siedemnastu Aniołów
na przynętę rozkoszy,
spływam teraz do krainy mroku,
by zdławic swoj wstręt na zawsze,
odrzucić siebie i ulepić nowe...
Adam Trojańczyk
2004-08-15
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
...Czerwień...
...Rzeczywistość...
...Sen wieczysty...
...Sen... Czy Jawa?
Anioł
Bieg po życie
Ciemność
Czekając na jutro
Cztery omylne konkluzje
Farbami świat Wam namaluję
Gorzka pigułka
Jasna strona
Myśli nieuczesane
Niebyt
Ostatnia nadzieja
Płomień złocisty
Potępiony
Samotność!
Serafin
Walka o własne uniwersum
...Czerwień...
...Rzeczywistość...
...Sen wieczysty...
...Sen... Czy Jawa?
Anioł
Bieg po życie
Ciemność
Czekając na jutro
Cztery omylne konkluzje
Farbami świat Wam namaluję
Gorzka pigułka
Jasna strona
Myśli nieuczesane
Niebyt
Ostatnia nadzieja
Płomień złocisty
Potępiony
Samotność!
Serafin
Walka o własne uniwersum