Przerwa-Tetmajer Kazimierz - Schnąca limba
U stóp mych dzika przepaść. W ciemnym niebie blady
świeci księżyc, podobny wodnej białej lilii,
co kielich swój nad ciemne głębiny wychyli.
Cicho - grzmot słychać tylko huczącej kaskady.
Nad nurtem jej ze skalnej wyrosła posady
limba: zżółkłe konary smutno na dół chyli,
czując, że dłużej walczyć na próżno się sili
i runie - wicher szumi jej hymny zagłady.
Nie ona jedna toczy tę walkę bolesną:
są ludzie i narody całe na przedwczesną
śmierć skazane przez losów okrutne przekleństwo - -
i czyż warto jest walczyć nie wierząc w zwycięstwo?
I czyż warci są życia, którym brak doń siły?
I cóż z tych łez wylanych na słabych mogiły?...
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Gdybyś ty była szklannym jeziorem]
* * * [Nie sądź po ustach do uśmiechu skorych,]
* * * [O gdybyś przyszła! Raz jeszcze dziewicze]
* * * [Szukam cię -- a gdy cię widzę]
* * * [W twego ciała przecudownej czarze]
A kiedy będziesz moją żoną
Ach! Gdzież są te złote dni...
Biografia Kazimierza Przerwy Tetmajera
Brzozy
Cień Chopina
Credo
Czarna róża
Czymże jest młodość
Daleko został...
De profundis...
Dziś
Ekstaza
Evviva l'arte!
Fałsz, zawiść...
Fragmencik
Gdybym mógł sobie wybrać...
Gdzieś ty...
Gwiazdy
Hymn do miłości
Hymn do nirwany
I jeden atom powietrza
Ironia
Ja, kiedy usta
Już nie wiem, co poza mną było...
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Kazimierz Tetmajer - Anioł Pański
Kochałem ciebie...
Kocham cię za to
Kocham cię, tęsknię
Koniec wieku xix
Któż nam powróci
Kwiatek...
Lubię, kiedy kobieta...
Melodia mgieł nocnych
Moja kochanka
Mów do mnie jeszcze
Mów do mnie jeszcze II
Nad polem pustem...
Nie wierzę w nic...
Ona gdzieś jest
Pielgrzym
Pochwała dawnej dzielności greckiej
Prometeusz
Przechodzą czasem...
Są takie chwile
Schnąca limba
Sonet z Anioła Śmierci
Szukają bóstwa...
Szukam cię zawsze
Virgini Intactae
W jesieni
W noc jesienną
W tę cichą, senną...
W twoje cudne...oczy...
Widok ze swinicy do doliny wierchcichej
Wiecznie samotni
Wszystko umiera z smutkiem i żałobą...
Xxviii
Z dawnej przeszłości
Z kolumny skalnej...
Z pamiętnika/ Śpij serce moje...
Z zamyślenia (ii)
Zawód
Znad morza
* * * [Gdybyś ty była szklannym jeziorem]
* * * [Nie sądź po ustach do uśmiechu skorych,]
* * * [O gdybyś przyszła! Raz jeszcze dziewicze]
* * * [Szukam cię -- a gdy cię widzę]
* * * [W twego ciała przecudownej czarze]
A kiedy będziesz moją żoną
Ach! Gdzież są te złote dni...
Biografia Kazimierza Przerwy Tetmajera
Brzozy
Cień Chopina
Credo
Czarna róża
Czymże jest młodość
Daleko został...
De profundis...
Dziś
Ekstaza
Evviva l'arte!
Fałsz, zawiść...
Fragmencik
Gdybym mógł sobie wybrać...
Gdzieś ty...
Gwiazdy
Hymn do miłości
Hymn do nirwany
I jeden atom powietrza
Ironia
Ja, kiedy usta
Już nie wiem, co poza mną było...
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Kazimierz Tetmajer - Anioł Pański
Kochałem ciebie...
Kocham cię za to
Kocham cię, tęsknię
Koniec wieku xix
Któż nam powróci
Kwiatek...
Lubię, kiedy kobieta...
Melodia mgieł nocnych
Moja kochanka
Mów do mnie jeszcze
Mów do mnie jeszcze II
Nad polem pustem...
Nie wierzę w nic...
Ona gdzieś jest
Pielgrzym
Pochwała dawnej dzielności greckiej
Prometeusz
Przechodzą czasem...
Są takie chwile
Schnąca limba
Sonet z Anioła Śmierci
Szukają bóstwa...
Szukam cię zawsze
Virgini Intactae
W jesieni
W noc jesienną
W tę cichą, senną...
W twoje cudne...oczy...
Widok ze swinicy do doliny wierchcichej
Wiecznie samotni
Wszystko umiera z smutkiem i żałobą...
Xxviii
Z dawnej przeszłości
Z kolumny skalnej...
Z pamiętnika/ Śpij serce moje...
Z zamyślenia (ii)
Zawód
Znad morza