Trojańczyk Adam - Samotność!
... Siedzę samotnie na żyznej trawie nieszczęścia,
w nocy dębowej okrytej bezbrzeżną czernią.
Płaszcz żalu niespokojny okrywa zmęczone ramiona,
i szmaciane buty i fiszbin pogardy...
Siwe myśli wysuszone od łez szkarłatnych,
a moje, mętne oczy opętane nićmi błędnego trwania.
Wzmożony liśćmi wiatr smaga spróchniałe odrazą włosy,
a ja
Siedzę samotnie przed błękitną bramą przyczajonej nostalgii...
...
...Teraz tajemnie nastał dzień złocisty,
a ja
stawiam, po tajemniczych polach elizejskich, własnej obiecanej ziemi, kroki niezbite.
siła rozległej radości wypełnia moje spowite bzem, buchające serce.
Przestrzeń bliska mojej myśli obłąkana kwitnącą wiosną
i uśmiechem perlistym i kwiatami czerwonymi
z niespokojnych pastwisk moich rozgrzanych szczęściem oczu.
Przemierzam świat w barwnych ideach entuzjastycznej przygody
i w gorących źródłach, czarownych marzeń, znajduję sens spełnionego życia...
...
Lecz czyście dziewicze, czarcie sny każdego krwiście, opłakanego zmierzchu
przychodzą do mnie - bezpańskiego pustelnika.
I znów siarczysty mrok wokół moich zastygłych dłoni,
a ja
siedzę samotnie na żyznej trawie nieszczęścia,
w nocy dębowej okrytej bezbrzeżną czernią...
w nocy dębowej okrytej bezbrzeżną czernią.
Płaszcz żalu niespokojny okrywa zmęczone ramiona,
i szmaciane buty i fiszbin pogardy...
Siwe myśli wysuszone od łez szkarłatnych,
a moje, mętne oczy opętane nićmi błędnego trwania.
Wzmożony liśćmi wiatr smaga spróchniałe odrazą włosy,
a ja
Siedzę samotnie przed błękitną bramą przyczajonej nostalgii...
...
...Teraz tajemnie nastał dzień złocisty,
a ja
stawiam, po tajemniczych polach elizejskich, własnej obiecanej ziemi, kroki niezbite.
siła rozległej radości wypełnia moje spowite bzem, buchające serce.
Przestrzeń bliska mojej myśli obłąkana kwitnącą wiosną
i uśmiechem perlistym i kwiatami czerwonymi
z niespokojnych pastwisk moich rozgrzanych szczęściem oczu.
Przemierzam świat w barwnych ideach entuzjastycznej przygody
i w gorących źródłach, czarownych marzeń, znajduję sens spełnionego życia...
...
Lecz czyście dziewicze, czarcie sny każdego krwiście, opłakanego zmierzchu
przychodzą do mnie - bezpańskiego pustelnika.
I znów siarczysty mrok wokół moich zastygłych dłoni,
a ja
siedzę samotnie na żyznej trawie nieszczęścia,
w nocy dębowej okrytej bezbrzeżną czernią...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
...Czerwień...
...Rzeczywistość...
...Sen wieczysty...
...Sen... Czy Jawa?
Anioł
Bieg po życie
Ciemność
Czekając na jutro
Cztery omylne konkluzje
Farbami świat Wam namaluję
Gorzka pigułka
Jasna strona
Myśli nieuczesane
Niebyt
Ostatnia nadzieja
Płomień złocisty
Potępiony
Samotność!
Serafin
Walka o własne uniwersum
...Czerwień...
...Rzeczywistość...
...Sen wieczysty...
...Sen... Czy Jawa?
Anioł
Bieg po życie
Ciemność
Czekając na jutro
Cztery omylne konkluzje
Farbami świat Wam namaluję
Gorzka pigułka
Jasna strona
Myśli nieuczesane
Niebyt
Ostatnia nadzieja
Płomień złocisty
Potępiony
Samotność!
Serafin
Walka o własne uniwersum