Marciniak Mariusz - samotność (MMa)
samotność to zła rzecz,więc mówie jej precz
to moj wróg odwieczny,z życia znika jak ząb mleczny
mam nadzieje że mnie nie dopadnie,bo bez niej jest ładnie
czy to w środe czy w niedziele ,wokół mnie są przyjaciele
kiedy samotność nas dogania ,nasza przyjażn nas ochrania
swój pościg już konczy,ona do nas nie dołączy
a my z przyjażnią dalej idziemy,o samotności nic nie wiemy
ale jedno każdy o niej wie,że jak dopadnie bedzie żle
więc starajmy sie by tak nie było,by to gówno w nas nie żyło
to chyba wszystko co chciałem ,co napisać miałem
nie wiem jak to zakonczyć ,jak ostatnie rymy łączyć
to moj wróg odwieczny,z życia znika jak ząb mleczny
mam nadzieje że mnie nie dopadnie,bo bez niej jest ładnie
czy to w środe czy w niedziele ,wokół mnie są przyjaciele
kiedy samotność nas dogania ,nasza przyjażn nas ochrania
swój pościg już konczy,ona do nas nie dołączy
a my z przyjażnią dalej idziemy,o samotności nic nie wiemy
ale jedno każdy o niej wie,że jak dopadnie bedzie żle
więc starajmy sie by tak nie było,by to gówno w nas nie żyło
to chyba wszystko co chciałem ,co napisać miałem
nie wiem jak to zakonczyć ,jak ostatnie rymy łączyć
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
samotność
samotność