Wroński Marcin - Róży umieranie
Miłości kwiat usycha w moim sercu.
Co dzień jest go mniej i mniej...
Każda chwila przynosi ból niewysłowiony.
Wspomnienia w mojej głowie się kotłują.
Powieki martwe już na kolor nie reagują.
Biel się przede mną roztacza jestem upodlony.
Szybuje gdzieś nad wszystkim wysoko.
Bez tych dwóch cnót: wiary i nadziei.
Tego, co, się złamało nikt już nie sklei.
I choć horyzont piękny rozlany szeroko.
Wiem już na pewno nic mnie nie uratuje.
Radość wszelaka już nie mąci w ogóle.
Już nie zapamiętuje się w tym szczególe.
Jad w środku się sączy okrutnie i truje.
Ogłupieć można? Nie ja już ogłupiałem.
Kąkolem jestem nawet w diabła oku.
Jak bardzo podupadłem tego przeklętego roku.
Zdechnąć jak pies pod płotem to zrozumiałem.
Miłości kwiat usycha w moim sercu.
Co dzień jest go mniej i mniej...
Co dzień jest go mniej i mniej...
Każda chwila przynosi ból niewysłowiony.
Wspomnienia w mojej głowie się kotłują.
Powieki martwe już na kolor nie reagują.
Biel się przede mną roztacza jestem upodlony.
Szybuje gdzieś nad wszystkim wysoko.
Bez tych dwóch cnót: wiary i nadziei.
Tego, co, się złamało nikt już nie sklei.
I choć horyzont piękny rozlany szeroko.
Wiem już na pewno nic mnie nie uratuje.
Radość wszelaka już nie mąci w ogóle.
Już nie zapamiętuje się w tym szczególe.
Jad w środku się sączy okrutnie i truje.
Ogłupieć można? Nie ja już ogłupiałem.
Kąkolem jestem nawet w diabła oku.
Jak bardzo podupadłem tego przeklętego roku.
Zdechnąć jak pies pod płotem to zrozumiałem.
Miłości kwiat usycha w moim sercu.
Co dzień jest go mniej i mniej...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość
Pozostałe wiersze autora:
Anatema
Błagalne pytania
Byłem w niebie
Dla Beaty
Dlaczego
Dobrt uczciwy... Homo Sapiens
Golgota
Inwektywy
Kapelan
Kłamstwo pociechy nie daje
Morfina przyczyna
Mój jedyny firnament Beata
Nie komerade
Niepomocna
Rozterki i usterki życia
Róży umieranie
Sąd
Spotkanie
Tchnienie
Tobie nie mnie
Tytuł dopisz sam
Westchnienie
Zatracenie
Zbużony spokój
Złudne kochanie
Życie anormalnie narmalnych
Anatema
Błagalne pytania
Byłem w niebie
Dla Beaty
Dlaczego
Dobrt uczciwy... Homo Sapiens
Golgota
Inwektywy
Kapelan
Kłamstwo pociechy nie daje
Morfina przyczyna
Mój jedyny firnament Beata
Nie komerade
Niepomocna
Rozterki i usterki życia
Róży umieranie
Sąd
Spotkanie
Tchnienie
Tobie nie mnie
Tytuł dopisz sam
Westchnienie
Zatracenie
Zbużony spokój
Złudne kochanie
Życie anormalnie narmalnych