Verlaine Paul Marie - Rozmowa sentymentalna
W starym parku samotnym, śród wieczornej mgły,
Dwie postacie przed chwilą wolnym krokiem szły.
Oczy zgasłe, uwiędła krasa ust różowa,
I ledwie dosłyszalne są ciche ich słowa.
W starym parku samotnym, śród wieczornej mgły,
Dwie mary wskrzeszać chciały dni minionych sny.
- Pamiętasz nasze dawne szałów uniesienia?
- I po cóż chcesz pan u mnie takiego wspomnienia?
- Na me imię czy zawsze serce twoje drgnie?
Czy zawsze duszę moją w snach widujesz? - Nie.
- Ach, te niewysłowionego szczęścia złote zorze,
Kiedyśmy usta do ust cisnęli! - Być może.
- O, modrość owych niebios! o, nadziei wzlot!
- Nadzieja pierzchła w bólu za chmur czarnych splot.
Tak szli, gdzie traw zdziczałych łąka legła płowa
I noc tylko słyszała szeptane ich słowa.
Dwie postacie przed chwilą wolnym krokiem szły.
Oczy zgasłe, uwiędła krasa ust różowa,
I ledwie dosłyszalne są ciche ich słowa.
W starym parku samotnym, śród wieczornej mgły,
Dwie mary wskrzeszać chciały dni minionych sny.
- Pamiętasz nasze dawne szałów uniesienia?
- I po cóż chcesz pan u mnie takiego wspomnienia?
- Na me imię czy zawsze serce twoje drgnie?
Czy zawsze duszę moją w snach widujesz? - Nie.
- Ach, te niewysłowionego szczęścia złote zorze,
Kiedyśmy usta do ust cisnęli! - Być może.
- O, modrość owych niebios! o, nadziei wzlot!
- Nadzieja pierzchła w bólu za chmur czarnych splot.
Tak szli, gdzie traw zdziczałych łąka legła płowa
I noc tylko słyszała szeptane ich słowa.
Kategoria:
Poezja obca
Poezja obca
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * (A więc to będzie w jasny, letni dzień)
* * * (Biały sierp wąski)
* * * (Czarny sen, jak głaz)
* * * (Nadzieja lśni jak słomy ździebełko..)
* * * (Nieba widać przez dachu kąt)
* * * (Oto jest święto zboża...)
* * * (Wielki, czarny sen)
* * * (Zanim, ranna gwiazdo blada)
Beams
Crimen Amoris
Dobra pieśń
Dobra piosenka
Faun
Kalejdoskop
Malines
Mądrość
Moje zwykła marzenie
Na przechadzce
Na trawie
Niemoc
Nigdy więcej [1886]
Pełnia miesięczna
Pieśni bez słów
Po trzech latach
Przechadzka sentymentalna
Rozmowa sentymentalna
Sonet kulejący
Spleen
Sztuka poetycka
Wycieruch
Zieleń
Zmierzch mistyczny
* * * (A więc to będzie w jasny, letni dzień)
* * * (Biały sierp wąski)
* * * (Czarny sen, jak głaz)
* * * (Nadzieja lśni jak słomy ździebełko..)
* * * (Nieba widać przez dachu kąt)
* * * (Oto jest święto zboża...)
* * * (Wielki, czarny sen)
* * * (Zanim, ranna gwiazdo blada)
Beams
Crimen Amoris
Dobra pieśń
Dobra piosenka
Faun
Kalejdoskop
Malines
Mądrość
Moje zwykła marzenie
Na przechadzce
Na trawie
Niemoc
Nigdy więcej [1886]
Pełnia miesięczna
Pieśni bez słów
Po trzech latach
Przechadzka sentymentalna
Rozmowa sentymentalna
Sonet kulejący
Spleen
Sztuka poetycka
Wycieruch
Zieleń
Zmierzch mistyczny