Tabaka Mariusz - Rozmowa przyjaciół
.... To ciche stąpanie kota
wród liści mojego ciała.
Szelest słów i błyski spojrzeń
przez konary poskręcanych dni...
.... To układanie kształtu ust
w dziwne znaki na drodze,
która niczym koci grzbiet
wyciąga się na wzgorzach...
.... To błysk zielonych oczu
w bramie krótkich spotkań.
Tam, gdzie zawsze można
schronić się przed deszczem.
wród liści mojego ciała.
Szelest słów i błyski spojrzeń
przez konary poskręcanych dni...
.... To układanie kształtu ust
w dziwne znaki na drodze,
która niczym koci grzbiet
wyciąga się na wzgorzach...
.... To błysk zielonych oczu
w bramie krótkich spotkań.
Tam, gdzie zawsze można
schronić się przed deszczem.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
rozmowa
rozmowa