Wesołowska Agnieszka - rozgrzeszenie
wołałam do księżyca by blaskiem wywabił czarne plamy
i z każdym dniem coraz mniej było we mnie wiary
i gdy nad ranem do snu wreszcie zmuszę zapłakane oczy
niemym krzykiem pytam "dlaczego się ze mną wciąż droczysz"?
gdy tamtego dnia spaliłeś we mnie mój świat
gdy zabiłeś słowami każdę gorzką kroplę niczym kat
bezcelowo czekałam aż wrócą tamte piękne dni
i wiesz-mimo wszystko-w imię mojej miłości-wybaczam
i z każdym dniem coraz mniej było we mnie wiary
i gdy nad ranem do snu wreszcie zmuszę zapłakane oczy
niemym krzykiem pytam "dlaczego się ze mną wciąż droczysz"?
gdy tamtego dnia spaliłeś we mnie mój świat
gdy zabiłeś słowami każdę gorzką kroplę niczym kat
bezcelowo czekałam aż wrócą tamte piękne dni
i wiesz-mimo wszystko-w imię mojej miłości-wybaczam
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wybaczam
wybaczam
Pozostałe wiersze autora:
co pozostało?
dawno temu
gdybym
koronacja
odbicie szczęścia
prawda
przepowiednia
rozgrzeszenie
sekret
tylko dlatego...
wiara
co pozostało?
dawno temu
gdybym
koronacja
odbicie szczęścia
prawda
przepowiednia
rozgrzeszenie
sekret
tylko dlatego...
wiara