Ziółkowska Beata - Ratunek
Pośród dymu papierosów,
Otoczona wiankiem osób
pijanych, z mojej klasy...
Podczas gdy wszyscy śmiali się do rana,
Ja byłam sama i zapłakana.
Już sił nie miałam,
aby przegrywać
A wygrać nigdy nie mogłam.
I już nie chciałam
Znów odszukiwać
Zgubionego sensu życia.
I już myślałam,
że wszystko skończone,
że lepiej nigdy nie będzie.
Lecz właśnie wtedy,
gdy już zwątpiłam,
Ktoś mnie pociągnął za ręce.
Podniosłam oczy
zamglone rozpaczą,
by sprawdzić co to takiego.
I uśmiech oświecił moje oblicze,
Spotkałam Boga mojego...
Niewiele myśląc
za Nim podążyłam,
niewiele czując
Jemu zaufałam.
A teraz modlitwę wdzięczności zanoszę
przed Jego miłosne oblicze.
I już wiedziałam,
że wszystko skończone,
ból, smutek, odrzucenie.
I chociaż to wszystko nadal mnie dręczy
Znajduje już ukojenie.
Otoczona wiankiem osób
pijanych, z mojej klasy...
Podczas gdy wszyscy śmiali się do rana,
Ja byłam sama i zapłakana.
Już sił nie miałam,
aby przegrywać
A wygrać nigdy nie mogłam.
I już nie chciałam
Znów odszukiwać
Zgubionego sensu życia.
I już myślałam,
że wszystko skończone,
że lepiej nigdy nie będzie.
Lecz właśnie wtedy,
gdy już zwątpiłam,
Ktoś mnie pociągnął za ręce.
Podniosłam oczy
zamglone rozpaczą,
by sprawdzić co to takiego.
I uśmiech oświecił moje oblicze,
Spotkałam Boga mojego...
Niewiele myśląc
za Nim podążyłam,
niewiele czując
Jemu zaufałam.
A teraz modlitwę wdzięczności zanoszę
przed Jego miłosne oblicze.
I już wiedziałam,
że wszystko skończone,
ból, smutek, odrzucenie.
I chociaż to wszystko nadal mnie dręczy
Znajduje już ukojenie.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
ratunek
ratunek
Pozostałe wiersze autora:
Ci, którzy widzą anioły
Jesteś
Ku Tobie wznoszę oczy swoje
Miłość ucząca
Pytania do Anioła
Ratunek
Ci, którzy widzą anioły
Jesteś
Ku Tobie wznoszę oczy swoje
Miłość ucząca
Pytania do Anioła
Ratunek