Marczak Adam - Randka z białą panną.
Prawdziwy mężczyzna też czasem zapłacze
Wtulony w samotni we własne ramiona
Łzy zaś kroplami do kielicha stacza
Siła przemożnego smutku.
Niegdyś szczęśliwy, jak ci mali chłopcy
Co biegają radośnie za cierpliwą matką,
tak i on wtulony w kasztanowe jej włosy
Szeptał o niebie.
Dziś żyje wspomnieniem o radosnej chwili,
Pamięcią spacerów, skradzionych pocałunków
Łzy z wódką miesza, pisze wiersz pijany,
o jutrze nie myśli.
Wtulony w samotni we własne ramiona
Łzy zaś kroplami do kielicha stacza
Siła przemożnego smutku.
Niegdyś szczęśliwy, jak ci mali chłopcy
Co biegają radośnie za cierpliwą matką,
tak i on wtulony w kasztanowe jej włosy
Szeptał o niebie.
Dziś żyje wspomnieniem o radosnej chwili,
Pamięcią spacerów, skradzionych pocałunków
Łzy z wódką miesza, pisze wiersz pijany,
o jutrze nie myśli.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość smutek tęsknota
miłość smutek tęsknota