wiersze-poezja.info

 

Leśmian Bolesław - Pururawa i Urwasi



Pururawa i Urwasi


Pururawa w godzinie, gdy słońce mgły krasi,
Ujrzał nimfę wód przaśnych - Indiankę Urwasi.

Wynurzyła dłoń z wody, a za dłonią - głowę,
A niedługo - popierśną kibici połowę.

Górowała rozbieżnej pierścieniami fali,
Palcami z lekka pierśnych tykając korali.

Pururawa podpatrzył, jak nieśmiertelniało
Jej obciśle przywdziane powierzch ducha ciało.

Pomiażdżyła mu serce miłości nagłota -
Ją się skradać ku bogu ruchem snu i kota.

Porwał ją w swe ramiona ku warg swych potrzebie.
"Ciebież tulę w objęciu? Odpowiedz, że ciebie!"

Bożym wrzaskiem przeczyła rąk jego przemocy,
Wyrywała się z ramion aż do późnej nocy!

Ale on ją pod leśnym uciszył pagórem,
Wtłoczył żywcem do wora i przewiązał sznurem.

Jak złodziej, pomykając jarami po jarach,
Powrócił do dom z worem wrzeszczącym na barach.

Wiedział, co przyniósł w worze - a i po co - wiedział!
Stał u progu zdyszany - wór mu u nóg siedział.

Świerszcz w chałupie skowronił, jaskólił i brzęczał,
A on stał zadumany, a wór nagle klęczał.

"Wróć mi wolę ruczajną, wróć stawne bezczasy!
Więcej we mnie drga boga, niż dziewczęcej krasy".

"Darmo pragniesz się z wora prośbą wyszeleścić!
Chcę boga, com go schwytał, raz w życiu popieścić!" -

"Cóż ci po tej pieszczocie, co rozkosz przekracza?
Cóż ci po tej rozkoszy, co w otchłań się stacza?"

"Niech się rozkosz odmieni aż nie do poznania,
Już ja nigdy swojego nie wściągnę kochania!"

I wyłonił ją z wora na żądz swych bezdroża:
"Nie masz wokół nikogo, oprócz nas i łoża!"

"Oddam ci wniebowzbitą mych piersi urodę,
Warg mych odwilż różaną i ramion dogodę.

Jeno ukryj w pieszczocie nagość swego ciała.
Abym ludzkich upojeń ja - bóg - nie widziała!"-

Po ciemku barwił łoże we kwiaty i liście,
W ciemnym łożu do niego polgnęła biodrzyście.

Kształt jej wgarniał w objęcia, płonął w jej upale,
A ustami wyławiał dwu piersi korale.

"Kiedyż ty mnie podpatrzysz, jako w ciebie dyszę?"
"Nigdy cię nie podpatrzę! Dość, że dech twój słyszę!"

"Czemuż nie chcesz oczyma wyjść szczęściu na drogę?"
"Po cóż jeszcze mam widzieć to, co kochać mogę?"

"Chciałbym w oczach twych odbić radość, co mózg mroczy!"
"Bądźże mi niewidzialny, póki mam te oczy".

I czuł, w sobie zamilkły, że bogini ciało,
Wieczyściejąc ku niemu, chętnie namdlewało.

I namdlewał z nim razem rozkoszy bezsiłą,
Aż w namdlał w taki bezświat, że go już nie było.

Nie było go na drogach, ni w ukryciu alej,
Ani w nim, ni poza nim, ni bliżej, ni dalej!

Wezbrany poza łoża miłosnego miedzą,
Jeno poił się słodką o sobie niewiedzą.

I tak uczył się nie być od nocy do świtu,
Aż się zbudził przy gwiazdach - bywalec niebytu.

I ujrzał, że bogini, rozkoszą opiła,
W mrocznym łożu jaśnistym kształtem się ciemniła.

"Ciemnij się w moją miłość, rozum mi odbieraj,
Ale w moich objęciach nigdy nie umieraj!"

"Jeno tyle umieram, ile miłość każe,
A spłodzę tobie syna w mych bioder pożarze".

I spłodziła mu syna na polu, w południe,
Kiedy zboże ku słońcu złoci się bezludnie.

"Bogom w oczy wsmucony jestem od spowicia,
A weseli się we mnie życie spoza życia.

Pójdźcie ze mną do lasu nie opodal gaju,
Pragnę zbadać twarz ojców, odbitą w ruczaju.

Jest tam skwar w macierzance i chłód w leśnym dzwońcu,
Spróbujemy we troje zanieistnieć w słońcu".

Poszli za nim do dziwnie ruczajnego lasu,
Gdzie czas szumi wśród liści, a liście wśród czasu.

Poszli w skwar macierzanki, rozpełzłej samotnie,
I zabrnęli w chłód dzwońców - i już bezpowrotnie.

Troje było ich w lesie: dwa i jedno ciało,
Nikt nie wie, co się z nimi stało lub nie stało.


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Com uczynił, żeś nagle pobladła?]
* * * [Czasami mojej ślepej posłuszny ochocie]
* * * [Dziś w naszego spotkania rocznicę]
* * * [Gdy domdlewasz na łożu, całowana przeze mnie,]
* * * [Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,]
* * * [Hasło nasze ma dla nas swe dzieje tajemne:]
* * * [Ja tu stoję za drzwiami - za klonowymi,]
* * * [Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -]
* * * [Pożarze pierśny, płomieniu ustny,]
* * * [Śledzą nas... Okradają z ścieżek i ustroni,]
* * * [Taka cisza w ogrodzie, że się jej nie oprze]
* * * [Ty przychodzisz jak noc majowa...]
* * * [W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem]
* * * [Wracam, wracam po długiej rozłące -]
* * * [Z dłońmi tak splecionymi, jakbyś klęcząc, spała,]
* * * [Zazdrość moja bezsilnie po morzu się miota:]
* * * [Zmienionaż po rozłące? O, nie, niezmieniona!]
--- Biografia Bolesława Leśmiana ---
A lubią jeszcze powikłaną zgrają...
A oni właśnie najtrwalej, najdzielniej...
A Oto Godzina
Akteon
Alcabon
Anioł
Aniołowie
Asoka
Ballada bezludna
Ballada dziadowska
Ballada O Dumnym Rycerzu
Bóg mnie opuścił - nie wiem czemu...
Brat
Bywają ognie - podobne do ciszy...
Ciało me wklęte w korowód istnienia...
Cień
Cmentarz
Co w mgłach czyni żagiel na głębinie...
Com Uczynił, Żeś Nagle Pobladła?...
Coś tam mignęło dalekiego...
Czasami Mojej Ślepej Posłuszny Ochocie...
Ćmy
Dąb
Dla Legendy
Dłoń zanurzasz w śnie...
Do siostry
Don Kichot
Dusiołek
Dusza w niebiosach
Dwaj skazańcy
Dwoje ludzieńków
Dzień skrzydlaty
Dziewczyna
Dziewczyna przed zwierciadłem
Dziś W Naszego Spotkania Rocznicę...
Dżananda
Eliasz
Fala
Gad
Garbus
Gdy Omdlewasz Na Łożu, Całowana Przeze Mnie...
Gdybym Spotkał Ciebie Znowu Pierwszy Raz...
Głuchoniema
Gwiazdy
Hasło Nasze Ma Dla Nas Swe Dzieje Tajemne...
Ich Oblicza
Ich Szatan
Ja Tu Stoję Za Drzwiami - Za Klonowymi...
Jadwiga
Jak niewiele ma znaków to ubogie ciało
Jam - nie Osjan! W zmyślonej postaci ukryciu
Już Czas Ukochać W Sadzie Pustkowie Bezdomne...
Kabała
Klęska
Kochankowie
Kocmołuch
Krzywda
KSIĘŻYCOWE UPOJENIE - 2. PIERZCHŁY SEN
KSIĘŻYCOWE UPOJENIE - 3. KSIĘŻYCÓWNE
KSIĘŻYCOWE UPOJENIE - 4. LŚNI PÓŁKSIĘŻYC NAD ŁOZAMI
KSIĘŻYCOWE UPOJENIE - 5. DAWNA OPOWIEŚĆ
KSIĘŻYCOWE UPOJENIE - 6. KSIĘŻYCOWY DZIEJOPIS
KSIĘŻYCOWE UPOJENIE - I. NOC
Las
Leżę na wznak na łące...
Lubię Szeptać Ci Słowa, Które Nic Nie Znaczą...
Ludzie
Łąka
Marcin Swoboda
Marsjanie
Metafizyka
Miłość stroskana
Modlitwa
Módlmy się śród drzew...
Mrok na schodach. Pustka w domu...
Nad ranem
Nadaremność
Niebo przyćmione
Niegdyś Powagą I Grozą Płomieni...
Niewiara
Niewiedza
Nieznanemu Bogu
Noc zimowa
Nocą
Nocą umówioną
O Majowym Poranku Deszcz Ciepły I Przaśny...
O Zmierzchu
O zmierzchu(Gdy zmierzch na oknie naszym...)
Odjazd
Otchłań
Oto Słońce Przenika Światłem Bór Daleki...
Pan Błaszczyński
Panna Anna
Pierwsza schadzka
Pieszczota
Piła
Płomienny uśmiech nietrwałych zórz...
Po ciemku
Po ciemku, po ciemku łkasz....
Po Co Tyle Świec Nade Mną, Tyle Twarzy?...
Poeta
Pogrzeb
Pośpiech
Powieść o rozumnej dziewczynie - Bolesław Leśmian
Pożarze Pierśny, Płomieniu Ustny...
Pragnienie
Prolog
Prośba
Przedmiot i jego rola w poezji Bolesława Leśmiana
Przygody Sindbada Żeglarza - I - Przygoda Wstępna
Przygody Sindbada Żeglarza - II - Przygoda Pierwsza
Przygody Sindbada Żeglarza - III - Przygoda Druga
Przygody Sindbada Żeglarza - IV - Przygoda Trzecia
Przygody Sindbada Żeglarza - V - Przygoda Czwarta
Przygody Sindbada Żeglarza - VI - Przygoda Piąta
Przygody Sindbada Żeglarza - VII - Przygoda Szósta
Przygody Sindbada Żeglarza - VIII - Przygoda Siódma
Przygody Sindbada Żeglarza - Zakończenie
Przyjdę jutro, choć nie znam godziny
Pururawa i Urwasi
Puściła po stole swawolący wianek...
Rok nieistnienia
Romans
Rozmowa
Róża
Róże
Samotność
Schadzka
Schadzka spóźniona
Sen
Skończoność
Skrzeble Biegną, Skrzeble Przez Lasy, Przez Błonie...
Słowa do pieśni bez słów
Srebroń
Stodoła
Strój
Strumień
Szczęście
Szewczyk
Śledzą Nas... Okradają Z Ścieżek I Ustroni...
Śmiercie
Śmierć wtóra
Śni się lasom - las....
Śnież się, w duszy mojej śnież...
Śnigrobek
Świdryga i Midryga
Ta oto godzina
Tajemnica
Taka cisza w ogrodzie....
Tam Na Obczyźnie, Gdy Próżni Ostoję...
Tango
Tęcza
Toast Świętokradzki
Topielec
Trupięgi
Trzy róże
Ty pierwej mgły dosięgasz...
Ty Przychodzisz Jak Noc Majowa...
Uczta
Urszula Kochanowska
Usta i oczy (Długo się usta moje karmiły twym ciałem...)
Uwiędły sad...
W malinowym chruśniaku (całość)
W nicość śniąca się droga
W pałacu królewny śpiącej
W polu
W Słońcu
W Ślad Za Górnym Orszakiem Obłoków Przesuwnych...
W trwodze
W zakątku cmentarza
We śnie
Wiatrak
Wieczorem
Wiedza
Wiersz księżycowy
Wiosna
Wiśnia
Wracam, Wracam Po Długiej Rozłące...
Wyruszyła dusza w drogę...
Wyszło Z Boru Ślepawe, Zjesieniałe Zmrocze...
Wyznanie
Wyznanie spóźnione
Z Dłońmi Tak Splecionymi, Jakbyś Klęcząc Spała
Z lat dziecięcych
Zaklęcie
Zaloty
Zapłoniona czereśnia...
Zapomnienie
Zazdrość Moja Bezsilnie Po Łożu Się Miota
Zazdrośnicy daremnie chcą pochlebić pierwsi....
Zbladła twarz Don Żuana, gdy w ulicznym mroku...
Zielona Godzina
Zielony dzban
Zmienionaż Po Rozłące?...
Zmierzch
Zmierzch bezpowrotny
Zmory Wiosenne
Znikomek
Zwiewność
Zwoływali się surmą...
Żołnierz
drogi zakażenia wirusem hiv centrum rozrywki wczasy w Karpaczu Sportingbet adres siedziby
koszalin zus | Pozycjonowanie Lublin | centrumcms | Hostele dolny śląsk | Sabaton