wiersze-poezja.info

 

Maj Marcin - Psia czy ludzka społeczność

Powietrza wciąż wołam,
dworu tak samo,
przy drzwiach wciąż waruję
lub czekam jak pies;
gdzie równouprawnienie
osób pragnących szczęścia
w tych kartonowych płytach
blokowców?
Wołać, jeszcze nie umiem,
piszczeć dopiero co;
a tu krzątanina wielka
nade mną i czyjś ogon
walący mnie w pysk.

Otwarte drzwi!...
Wolność niesłychana!
Biegnę z czwartego piętra
na psi ryj!...

Blokowcowa dzielnica,
pełno ludzi spaceruje
zostawionych przez psy...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
krutuka ludzi mających psy
Zakłady Sportowe, STS bet at home Portfele skórzane kredyty bez bik Drabiny sprężyny
Kasyno | upload zdjęć | Teraz drinki | sztuka | kasyno