wiersze-poezja.info

 

Trębacz Małgorzata - Psalm błagalny

Niebo znów zasłania swoją ciemną szatą ,
miłość dwojga ludzi,te miłość skrzydlatą.
W jego oczach było tyle ciepła,z którym coś się stało,
w jej sercu tyle miłości,gdzieś odparowało.
Wszystko się zmieniło,wszystko się potukło,
upadło na ziemię ,odleciało,znikło.

W innym oknie matka,która siły nie miała,
zostawiła dzieci bez chleba i też odleciała,
jej kropla dołączyła do morza wielkiego,
gdzie utopiło się serce człowieka niejednego.
Czemu?Powiedz,czemu?Nie widzisz w nich bólu,
w rodzinach tych żołnierzy,co pilnują Twego tronu.
Ich matki,zapalają znicze w podzięce,
zbyt dużo jest tych zniczy,zbyt często pęka serce.
Zbyt często ludzie dzisiaj odwiedzają szpitale,
zbyt często dzieci dzisiaj pilnują puste sale,
zbyt często rzeź niewinna ludzi odprowadza,
zbyt często złość żałosna od miłości odgradza.

Nie wolno patrzeć jak na Ziemi ogień ciągle wybucha,
odłóż tę gazetę gwiazd i dzieci wysłuchaj.
Otrzyj łzy z niewinnych twarzy,zostaw oczy roześmiane,
spójrz jak kwiaty teraz kwitną,spójrz na tą polanę.
Nie traktuj nas o Panie,jak szklane posążki,
nie wolno nas tak z nudów położyć w obcążki!


Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wiara,miłość,Bóg,psalmy
Pozostałe wiersze autora:
Matka
Oni
Psalm błagalny
W jej sercu
Zamykam drzwi
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Księgarnie internetowe | Urzad skarbowy w radomiu | ERP | Muzykunia na O | Biuro podróży