Błahuta Aneta - przyjdz
Przyjdź(SO)
Przyjdź
okryj mnie płaszczem pocałunków
niech już więcej nie czekam,nie pragnę
Nie chcę spoglądać za Tobą
stęsknionym wzrokiem
Nie chcę byś mnie nienawidził
za to co robię
(choć robię to z miłości)
Nie chcę byś myślał,
że zeszłam na dno
(choć to,co się stało
to był Twój błąd)
To Ty źle grałeś
Ty źle karty tasowałeś
Ty mnie ciągle obwiniałeś
choć jednak chyba kochałeś
Przyjdź
okryj mnie płaszczem pocałunków
niech już więcej nie czekam,nie pragnę
Nie chcę spoglądać za Tobą
stęsknionym wzrokiem
Nie chcę byś mnie nienawidził
za to co robię
(choć robię to z miłości)
Nie chcę byś myślał,
że zeszłam na dno
(choć to,co się stało
to był Twój błąd)
To Ty źle grałeś
Ty źle karty tasowałeś
Ty mnie ciągle obwiniałeś
choć jednak chyba kochałeś
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
powrót
powrót
Pozostałe wiersze autora:
brakuje mi ciebie
dziękuję ci
jesteś
jeszcze cię nie znam
jeszcze tylko raz
już nas nie ma
kochaj mnie
kocham cie
kocham cię
koniec
nadzieja
nie chcę tęsknić
nie ma ciebie
ostatnie pożegnanie
przyjdz
raj obok ciebie
tak nagle
tęsknię
to znowu ty
twarzą w twarz
uratuj mnie
widze cię wszędzie
Wieczorem
wspominając ciebie
znalazłeś mnie
Żałuję
brakuje mi ciebie
dziękuję ci
jesteś
jeszcze cię nie znam
jeszcze tylko raz
już nas nie ma
kochaj mnie
kocham cie
kocham cię
koniec
nadzieja
nie chcę tęsknić
nie ma ciebie
ostatnie pożegnanie
przyjdz
raj obok ciebie
tak nagle
tęsknię
to znowu ty
twarzą w twarz
uratuj mnie
widze cię wszędzie
Wieczorem
wspominając ciebie
znalazłeś mnie
Żałuję