Adamski Krzysztof - Przyjaźń to jest żart
Przyjaźń rzeczą jest ulotną
Przyjaźń fikcja, blaga to i fałsz
Choćby wielce była urodziwa
Przyjaźń nie jest dziś prawdziwa
Puste słowo, frazes, bzdura
A przyjaciel to jest chwast
I nie znajdziesz przyjaciela
Choćbyś zwiedził tysiąc miast
Każdy mami, kłamie, kręci
Każdy, powie Ci co chcesz
Wszystko to dla własnej chęci
Przyjaźń pleni się jak perz
Bo przyjaciel gdy w potrzebie
Albo gdy ma jakiś cel
To się wdzięczy i przymila
Bielszy jest niż sama biel
Lecz gdy jest potrzebny Tobie
Kiedy ty masz kłopot też
To wyciąga swoje kolce
I najeża się jak jeż
Nie ma nic gorszego w świecie
Choćbyś żyć miał tysiąc lat
Jeśli cicho nóż Ci w plecy wsadzi
Twój przyjaciel albo brat
Po co szukać przyjaciela
Który wsadzi w serce nóż
Po co komu jest potrzebny
Taki ktoś, jak chwast wśród róż
Jeśli szukasz przyjaciela
To już lepiej kota kup lub psa
Bo już lepiej leczyć rany
Po pazurach albo kłach
Ale może ja się strasznie mylę
Nie mam racji, lub przesadzam
Może jestem w desperacji
Albo z nikim się nie zgadzam
Może być że gdzieś na świecie
Żyją ludzie tak szczęśliwi
Że o takich jak, Ja myślą
Iż są zbyt nadpobudliwi
Może duszę mą przepełnia
Jakiś puchar pełen żalu
Może jestem jakiś inny
Jak Kopciuszek na swym balu
Czemu serce moje pęka
Gdy ktoś mnie próbuje zranić
Może powinienem stanąć
I w ogóle, Go nie ganić
Albo powinienem pomóc
I z uśmiechem, życia znawcy
Podać serce swe na tacy
Oddać je swemu oprawcy
Może zbytnio się użalam
Może serce moje krwawi
Dusza me rozrywa ciało
Życie wcale mnie nie bawi
Albo ja mam w życiu pecha
Albo świat jest pełen zła
Może duszę mą pokrywa
Mroczna aura albo mgła
Wszystko jeszcze jest przede mną
Może przyjaźń to nie żart
Jeszcze spotkam przyjaciela
Który będzie tego wart
Przyjaźń fikcja, blaga to i fałsz
Choćby wielce była urodziwa
Przyjaźń nie jest dziś prawdziwa
Puste słowo, frazes, bzdura
A przyjaciel to jest chwast
I nie znajdziesz przyjaciela
Choćbyś zwiedził tysiąc miast
Każdy mami, kłamie, kręci
Każdy, powie Ci co chcesz
Wszystko to dla własnej chęci
Przyjaźń pleni się jak perz
Bo przyjaciel gdy w potrzebie
Albo gdy ma jakiś cel
To się wdzięczy i przymila
Bielszy jest niż sama biel
Lecz gdy jest potrzebny Tobie
Kiedy ty masz kłopot też
To wyciąga swoje kolce
I najeża się jak jeż
Nie ma nic gorszego w świecie
Choćbyś żyć miał tysiąc lat
Jeśli cicho nóż Ci w plecy wsadzi
Twój przyjaciel albo brat
Po co szukać przyjaciela
Który wsadzi w serce nóż
Po co komu jest potrzebny
Taki ktoś, jak chwast wśród róż
Jeśli szukasz przyjaciela
To już lepiej kota kup lub psa
Bo już lepiej leczyć rany
Po pazurach albo kłach
Ale może ja się strasznie mylę
Nie mam racji, lub przesadzam
Może jestem w desperacji
Albo z nikim się nie zgadzam
Może być że gdzieś na świecie
Żyją ludzie tak szczęśliwi
Że o takich jak, Ja myślą
Iż są zbyt nadpobudliwi
Może duszę mą przepełnia
Jakiś puchar pełen żalu
Może jestem jakiś inny
Jak Kopciuszek na swym balu
Czemu serce moje pęka
Gdy ktoś mnie próbuje zranić
Może powinienem stanąć
I w ogóle, Go nie ganić
Albo powinienem pomóc
I z uśmiechem, życia znawcy
Podać serce swe na tacy
Oddać je swemu oprawcy
Może zbytnio się użalam
Może serce moje krwawi
Dusza me rozrywa ciało
Życie wcale mnie nie bawi
Albo ja mam w życiu pecha
Albo świat jest pełen zła
Może duszę mą pokrywa
Mroczna aura albo mgła
Wszystko jeszcze jest przede mną
Może przyjaźń to nie żart
Jeszcze spotkam przyjaciela
Który będzie tego wart
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
wiersz o tym że przyjaźń nie istnieje
wiersz o tym że przyjaźń nie istnieje