Misiak Robi - Przyjaciele
Choć dzień ponury,
poranek szary.
Wystarczy wyciągnąć rękę,
pomyśleć o nim,
o Przyjacielu Starym.
On ci nie powie za ile,
ani-może kiedy indziej.
Tylko siądzie obok ciebie,
przytuli wysłucha.
Dobrze mieć takiego druha.
Dlatego wszelkie dalsze słowa są zbędne.
Szkoda czasu by ich szukać.
Lepiej siąść i coś do niego wystukać.
Wypić z nim piwo
i pożegnać minę frasobliwą.
poranek szary.
Wystarczy wyciągnąć rękę,
pomyśleć o nim,
o Przyjacielu Starym.
On ci nie powie za ile,
ani-może kiedy indziej.
Tylko siądzie obok ciebie,
przytuli wysłucha.
Dobrze mieć takiego druha.
Dlatego wszelkie dalsze słowa są zbędne.
Szkoda czasu by ich szukać.
Lepiej siąść i coś do niego wystukać.
Wypić z nim piwo
i pożegnać minę frasobliwą.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
dzień ponury
dzień ponury