wiersze-poezja.info

 

Staff Leopold - Przygnębienie



Zmierzch melancholią szarą spływa...
Senność powieki moje klei,
Pełen znużenia, bez nadziei,
Chce spać bez marzeń i rojenia...
Gdzieś płacz sierocy się odzywa...
Chcę spać... myśl jakaś pośród cienia
Błądzi, sen mąci mi, przerywa,
Ciągła, natrętna, uporczywa...

Światłość dnia blada dogorywa,
Światłość omdlała i znużona...
Zraniona łania kędyś kona
W śmiertelnej ciszy mrocznej kniei...
Litości niemym okiem wzywa...
Jestem znużony, bez nadziei...
Chce spać... Sen mąci mi, przerywa
Wciąż myśl natrętna, uporczywa...

Zmierzch melancholią szarą spływa...
Senność powieki moje klei,
Znużony trudem, bez nadziei,
Błądzi wędrowiec mroźną nocą.
Pustka bezludna w krąg, nieżywa...
Mróz zgnębi go swą twardą mocą...
Chce spać... Sen mąci mi, przerywa
Wciąż myśl natrętna, uporczywa...


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
kredyt gotówkowy wczasy nad morzem śmieszne filmy odżywki na mase znaczenie snów, interpretacja snów smycze kodeks drogowy paznokcie torebki rajstopy
portal nauczycieli przedszkola | łóżka | glabek94 | Śmieszne reklamy | orzech włoski szkółka | ładna dziewczyna | Przysłowia | Chiny chcą powalczyć z Intelem | zakłady bukmacherskie | Bukmacherka | Przepiski | Gry Internetowe | ogłoszenia nieruchomości | darmowe pozycjnowanie | pożyczka
vilcacora System zarządzania treścią kraków Aparaty cyfrowe Opisy gg przykłady listów motywacyjnych Pomoc Drogowa VW Golf 3