Blaszczyk Wlodzimierz - przychodzisz do mnie co nocy
przychodzisz do mnie co nocy
śnię cię jesieni rdzawymi kolorami
i patrzę w ogrome twe oczy
i obsypuję żarliwymi pocałunkami
wymykasz się z ramion mych bezmocnych
uciekasz w deszcz nocnej szarugi
wśród cieni drzew ledwie widocznych
na bezkresnego świata koniec drugi
utopionym słońcem krwawi oceanu woda
horyzont niebo ognistymi chmurami oplata
ty jesteś tak piękna, ty jesteś tak młoda
czy będziesz jeszcze ze mną przyszłego lata?
śnię cię jesieni rdzawymi kolorami
i patrzę w ogrome twe oczy
i obsypuję żarliwymi pocałunkami
wymykasz się z ramion mych bezmocnych
uciekasz w deszcz nocnej szarugi
wśród cieni drzew ledwie widocznych
na bezkresnego świata koniec drugi
utopionym słońcem krwawi oceanu woda
horyzont niebo ognistymi chmurami oplata
ty jesteś tak piękna, ty jesteś tak młoda
czy będziesz jeszcze ze mną przyszłego lata?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: