wiersze-poezja.info

 

Adamowicz Bogusław - Przeszłość demoniczna



Na posępnym urwisku niebotycznej skały
Ktoś zawiesił kolebkę nad otchłanią ciemną...
Kołysany wichrami, co z Zaświatu wiały,
Śniłem w mgłach...Noc i trwoga czuwały nade mną.

Po niebie - burzliwymi posępione kłęby
Pasowały się chmury, jak olbrzym z olbrzymem -
I grom wielki, kruszący ciemne wieków zręby
Przelatując mistycznym odurzał mnie dymem...

Obłędne meteory, skier syczące świstem -
Te gwiazdy ręką Bogów postrącane gniewną -
Błyskały w mą kolebkę okiem płomienistem...
Jak gdyby jakąś czuły istność w niej pokrewną...

Stronami - wulkanicznych wybuchów ogromy
Dymiące swych pochodni rozniecały zorze;
Ziemia drżała; z gór skalne toczyły się złomy;
A w otchłani ryczące kotłowało morze.

Dzikie sępy Kainowe, lecące z Gehenny,
Grozą skrzydeł swych skroń mi owiewając zbladłą,
Kąpały ciemne pióra we krwi łun płomiennej...
I jedno uronione w mą kolebkę spadło...


--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Biuro Rachunkowe druk wielkoformatowy kredyty przez telefon Odżywki OLIMP wymiana linków stałych szkoły policealne muzyka za darmo mieszkania do wynajęcia Częstochowa trenażery życzenia
teksty piosenek | stojaki reklamowe | Opisy Na Gadu Gadu | Psychologia nerwica, depresja | darmowa muza | słowa piosenki | kancelaria radcy prawnego | amcom | pozycjonowanie firmy | sklep z kartonami | subnotebooki | Muzyka | Akwarystyka | Miasto soczewek kontaktowych | Muzyka klasyczna
Odzieź Ciąźowa baseny gry Kredyt Gotówkowy obróbka metali kursy na instruktora