Herbert Zbigniew - Przesłanie Pana Cogito
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i
idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych
czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora
Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i
idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych
czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora
Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Cogito, złote runo, roland
Cogito, złote runo, roland
Pozostałe wiersze autora:
17 IX
Apollo i Marsjasz
Bajka japońska
Ballada o starych kawalerach
Brewiarz I
Brewiarz IV
Cesarz
Chciałbym opisać
Co myśli Pan Cogito o piekle
Damastes z przydomkiem Prokrustes mówi
Dawni Mistrzowie
Dlaczego klasycy
Do Henryka Elzenberga w stulecie Jego urodzin
Do Ryszarda Krynickiego - list
Dom
Domy przedmieścia
Domysły na temat Barabasza
Dróżnik
Dziadek
Gabinet śmiechu
Głos wewnętrzny
Gra Pana Cogito
grzeszę
Guzik
Guziki
Hakeldama
Harfa
Hermes, pies i gwiazda
Jaskinia filozofów (fragm.)
Jonasz
Kamyk
Kawiarnia
Klasyk
Kołatka
Kot
Krasnoludki
Kura
Kwiaty
Las
Lascaux
Magiel
Malarz
Martwa natura
Matka
Miasteczko
Mitteleuropa
Modlitwa Pana Cogito - podróżnika
Mój Ojciec
Mur
Muszla
Napis
Nasz strach
Niedźwiedzie
Nike która się waha
O róży
Od końca
Ofiarowanie Ifigenii
Ogród botaniczny
Opuszczony
Pan Cogito a ruch myśli
Pan Cogito czyta gazetę
Pan Cogito i wyobraźnia
Pan Cogito o postawie wyprostowanej
Pan Cogito obserwuje w lustrze swoją twarz
Pan od przyrody
Pejzaże kolejowe
Piekło
Pijacy
Piosenka
Piosenka o zamieraniu
Piraci
Podróż
Podróż do Krakowa
Pogrzeb młodego wieloryba
Potęga smaku
Potwór Pana Cogito
Powrót prokonsula
Pożegnanie września
Prolog
Próba rozwiązania mitologii
Przedmioty
Przesłanie Pana Cogito
Przesłuchanie Anioła
Pudełko zwane wyobraźnią
Rozmyślania o ojcu
Ryby
Samobójca
Sen cesarza
Siódmy anioł
Skrzypce
Słoń
Stary Prometeusz
Szuflada
Szwaczka
Ścieżka
Testament
Tren Fortynbrasa
U wrót doliny
Układała swe włosy
W drodze do Delf
Węgrom
Wiatr i róża
Wieża
Wilk i owieczka
Wit Stwosz: Uśnięcie NMP
Wojna
Z mitologii
Z technologii łez
Zasypiamy w słowach
Żołnierz
Żywot wojownika
17 IX
Apollo i Marsjasz
Bajka japońska
Ballada o starych kawalerach
Brewiarz I
Brewiarz IV
Cesarz
Chciałbym opisać
Co myśli Pan Cogito o piekle
Damastes z przydomkiem Prokrustes mówi
Dawni Mistrzowie
Dlaczego klasycy
Do Henryka Elzenberga w stulecie Jego urodzin
Do Ryszarda Krynickiego - list
Dom
Domy przedmieścia
Domysły na temat Barabasza
Dróżnik
Dziadek
Gabinet śmiechu
Głos wewnętrzny
Gra Pana Cogito
grzeszę
Guzik
Guziki
Hakeldama
Harfa
Hermes, pies i gwiazda
Jaskinia filozofów (fragm.)
Jonasz
Kamyk
Kawiarnia
Klasyk
Kołatka
Kot
Krasnoludki
Kura
Kwiaty
Las
Lascaux
Magiel
Malarz
Martwa natura
Matka
Miasteczko
Mitteleuropa
Modlitwa Pana Cogito - podróżnika
Mój Ojciec
Mur
Muszla
Napis
Nasz strach
Niedźwiedzie
Nike która się waha
O róży
Od końca
Ofiarowanie Ifigenii
Ogród botaniczny
Opuszczony
Pan Cogito a ruch myśli
Pan Cogito czyta gazetę
Pan Cogito i wyobraźnia
Pan Cogito o postawie wyprostowanej
Pan Cogito obserwuje w lustrze swoją twarz
Pan od przyrody
Pejzaże kolejowe
Piekło
Pijacy
Piosenka
Piosenka o zamieraniu
Piraci
Podróż
Podróż do Krakowa
Pogrzeb młodego wieloryba
Potęga smaku
Potwór Pana Cogito
Powrót prokonsula
Pożegnanie września
Prolog
Próba rozwiązania mitologii
Przedmioty
Przesłanie Pana Cogito
Przesłuchanie Anioła
Pudełko zwane wyobraźnią
Rozmyślania o ojcu
Ryby
Samobójca
Sen cesarza
Siódmy anioł
Skrzypce
Słoń
Stary Prometeusz
Szuflada
Szwaczka
Ścieżka
Testament
Tren Fortynbrasa
U wrót doliny
Układała swe włosy
W drodze do Delf
Węgrom
Wiatr i róża
Wieża
Wilk i owieczka
Wit Stwosz: Uśnięcie NMP
Wojna
Z mitologii
Z technologii łez
Zasypiamy w słowach
Żołnierz
Żywot wojownika