Wąchała Andrzej - Przemyślenia
Niby jestem, lecz mnie niema.
Całe życie - to jest ściema.
W tej codziennej obecności,
Mało dobra, wiele złości.
Tą iluzją pochłonięty,
- Może kiedyś będę święty?
Chciałbym wierzyć w to odbicie,
W którym całe moje "życie",
Ukazane jest w kolorach,
Pięknej tęczy, kwiatów polach.
Wielkie cele sobie stawiam,
Miejsce w niebie dziś zamawiam.
Czy je kiedyś sobą zajmę?
Tego nie wiem, prędzej spadnę.
W otchłań ogniem przesiąkniętą,
Dla tych dobrych - jest zamkniętą.
Zawsze całe moje ciało,
Widzieć Boga bardzo chciało.
Jeśli wybrać jeszcze mogę,
Pragnę ujrzeć nieba drogę.
Całe życie - to jest ściema.
W tej codziennej obecności,
Mało dobra, wiele złości.
Tą iluzją pochłonięty,
- Może kiedyś będę święty?
Chciałbym wierzyć w to odbicie,
W którym całe moje "życie",
Ukazane jest w kolorach,
Pięknej tęczy, kwiatów polach.
Wielkie cele sobie stawiam,
Miejsce w niebie dziś zamawiam.
Czy je kiedyś sobą zajmę?
Tego nie wiem, prędzej spadnę.
W otchłań ogniem przesiąkniętą,
Dla tych dobrych - jest zamkniętą.
Zawsze całe moje ciało,
Widzieć Boga bardzo chciało.
Jeśli wybrać jeszcze mogę,
Pragnę ujrzeć nieba drogę.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
życie, ściema, ciało
życie, ściema, ciało