Grzomba-Zamlewska ewelina - * * * [Przemknęło mi przez myśl]
Przemknęło mi przez myśl
- Ten głos. Muzyka, której nie słyszę
Zalane słońcem morze i uczucie bezradności
Przetarłam oczy
Poczułam pod sobą chłód podłogi
Zobaczyłam kraty, twarda prycza
Zobaczyłam świat, w którym żyję
Zimną celę - więzienie mej duszy
I głos - słyszałam go - podobny do mojego
Tak bardzo chciałam by oślepił mnie blask
Ale ten nie był biały
Był tak szary, iż czułam że nie żyję
Co zrobiłam, że tu jestem?
Miłość, moje głębokie przywiązanie
Kochałam, miałam kiedyś gorące namiętne uczucie
Czułam czyjąś obecność - czułam ją kiedyś
Namiętność była we mnie z wielką siłą
Gdzieś pojawił się ból, zadany przez kogoś
Byłam szczęśliwa, kiedy kochałam
Dotknęłam krat - były takie zimne
Kolejny chłód przeszył kawał mięsa zwany sercem
Kiedyś chciałam uciekać - czułam że tak trzeba
Teraz nie chciałam nawet wychodzić na spacer
Moje niebieskie oczy przygasły już dawno
Wpatrywały się teraz spokojnie i zdecydowanie w pustkę
Oparłam się o ścianę chowając głowę w dłoniach
Obraz przeszłości lękliwie mamrotał w pamięci
Dlaczego mnie nie zabiłeś? - słyszałam głos
Pogrążyłeś mnie tylko jeszcze bardziej
Udowodniłeś swą wyższość zamykając tutaj
Podniosłam głowę, otwierając czerwone oczy
Za kratą stał mały chłopiec o srebrnych włosach
Miał jakieś znaki na policzkach i oczy
Oczy podobne do moich, nim ich blask znikł
Uśmiechał się do mnie, wyciągając ręce
Poczułam chłód zimnej kraty, kiedy przylgnęłam do niej ciałem
Wyciągnęłam zniszczoną chłodem i wiekiem rękę
Dotyk przywołał wspomnienie z przed lat
Miałam syna. Znałam tę twarz, te oczy
"Zabiłam" siebie a on został sam
mimo to przyszedł.
Przyszedłby mnie zabrać z uścisku chłodnej celi.
- Ten głos. Muzyka, której nie słyszę
Zalane słońcem morze i uczucie bezradności
Przetarłam oczy
Poczułam pod sobą chłód podłogi
Zobaczyłam kraty, twarda prycza
Zobaczyłam świat, w którym żyję
Zimną celę - więzienie mej duszy
I głos - słyszałam go - podobny do mojego
Tak bardzo chciałam by oślepił mnie blask
Ale ten nie był biały
Był tak szary, iż czułam że nie żyję
Co zrobiłam, że tu jestem?
Miłość, moje głębokie przywiązanie
Kochałam, miałam kiedyś gorące namiętne uczucie
Czułam czyjąś obecność - czułam ją kiedyś
Namiętność była we mnie z wielką siłą
Gdzieś pojawił się ból, zadany przez kogoś
Byłam szczęśliwa, kiedy kochałam
Dotknęłam krat - były takie zimne
Kolejny chłód przeszył kawał mięsa zwany sercem
Kiedyś chciałam uciekać - czułam że tak trzeba
Teraz nie chciałam nawet wychodzić na spacer
Moje niebieskie oczy przygasły już dawno
Wpatrywały się teraz spokojnie i zdecydowanie w pustkę
Oparłam się o ścianę chowając głowę w dłoniach
Obraz przeszłości lękliwie mamrotał w pamięci
Dlaczego mnie nie zabiłeś? - słyszałam głos
Pogrążyłeś mnie tylko jeszcze bardziej
Udowodniłeś swą wyższość zamykając tutaj
Podniosłam głowę, otwierając czerwone oczy
Za kratą stał mały chłopiec o srebrnych włosach
Miał jakieś znaki na policzkach i oczy
Oczy podobne do moich, nim ich blask znikł
Uśmiechał się do mnie, wyciągając ręce
Poczułam chłód zimnej kraty, kiedy przylgnęłam do niej ciałem
Wyciągnęłam zniszczoną chłodem i wiekiem rękę
Dotyk przywołał wspomnienie z przed lat
Miałam syna. Znałam tę twarz, te oczy
"Zabiłam" siebie a on został sam
mimo to przyszedł.
Przyszedłby mnie zabrać z uścisku chłodnej celi.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
strach, uczucia
strach, uczucia
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Ciężka walka toczy się w organizmie i nie tylko - w umyśle.]
* * * [Dlaczego nie mogę opisać stanu mojej duszy?]
* * * [Dusz?cy powiew wiatru uderzył w twarz człowieka]
* * * [Gdzieś znów jest cień skrzydeł ogromnego ptaka]
* * * [Nigdy nie mówiłe? -]
* * * [Odrętwiałe kończyny rąk i nóg]
* * * [Otwieram oczy]
* * * [Patrzę na swe dzieło zniszczenia]
* * * [Przemknęło mi przez myśl]
* * * [Przytłaczające zmęczenie]
* * * [Przywracasz mi każdego dnia nadzieję]
* * * [Słysząc z ust Twych pochwały]
* * * [Widzę ten strach]
* * * [Wielcy mędrcy m?dro?ci]
* * * [Z nastaniem poranka]
* * * [Zatrzęsło w podstawach, jakby Atlas]
* * * [Zatrzymajmy się, choć na chwilę]
* * * [Znów przychodzi w noc, czy dzień]
Anioł
Carpe diem
Casami czuję
Chciałabym mieć
Dlaczego to robię by być?
Do A.K. 17
Do A.K. 35
Do A.K.19
Do A.K.23
Do A.K.27 - Dlaczego tak?
Do A.K.33
Do A.K.36
Do A.K.41
Do CIebie
Do M.G. - Anioł
Dream's
Geniuszom dzieci - czyli matce
Jedna osoba, czyli samotno?ć
Jestem jaka jestem
Karawana
Marzyć o wolno?ci
Może Ty - do mnie
NIe ja
Nienawi?ć
Noc?
Oddać wszystko dla miło?ci
Odkupienie
Paraliż
Pocz?tek bez powtórnego narodzenia
Przewodnik
Sen
Skrawek nieba
Spojrzenie ?mierci w oczy
Strzał
Świt
Truth no One
Wojna
Wołanie
Zakamarki mego umysłu
* * * [Ciężka walka toczy się w organizmie i nie tylko - w umyśle.]
* * * [Dlaczego nie mogę opisać stanu mojej duszy?]
* * * [Dusz?cy powiew wiatru uderzył w twarz człowieka]
* * * [Gdzieś znów jest cień skrzydeł ogromnego ptaka]
* * * [Nigdy nie mówiłe? -]
* * * [Odrętwiałe kończyny rąk i nóg]
* * * [Otwieram oczy]
* * * [Patrzę na swe dzieło zniszczenia]
* * * [Przemknęło mi przez myśl]
* * * [Przytłaczające zmęczenie]
* * * [Przywracasz mi każdego dnia nadzieję]
* * * [Słysząc z ust Twych pochwały]
* * * [Widzę ten strach]
* * * [Wielcy mędrcy m?dro?ci]
* * * [Z nastaniem poranka]
* * * [Zatrzęsło w podstawach, jakby Atlas]
* * * [Zatrzymajmy się, choć na chwilę]
* * * [Znów przychodzi w noc, czy dzień]
Anioł
Carpe diem
Casami czuję
Chciałabym mieć
Dlaczego to robię by być?
Do A.K. 17
Do A.K. 35
Do A.K.19
Do A.K.23
Do A.K.27 - Dlaczego tak?
Do A.K.33
Do A.K.36
Do A.K.41
Do CIebie
Do M.G. - Anioł
Dream's
Geniuszom dzieci - czyli matce
Jedna osoba, czyli samotno?ć
Jestem jaka jestem
Karawana
Marzyć o wolno?ci
Może Ty - do mnie
NIe ja
Nienawi?ć
Noc?
Oddać wszystko dla miło?ci
Odkupienie
Paraliż
Pocz?tek bez powtórnego narodzenia
Przewodnik
Sen
Skrawek nieba
Spojrzenie ?mierci w oczy
Strzał
Świt
Truth no One
Wojna
Wołanie
Zakamarki mego umysłu