Marcińczak Łukasz - Przebudzenie kobiety z wnętrzem
Przywołujesz go leśną ciszą
Gdy się spóźnia, poganiasz go wiatrem
Każesz mu słuchać trzasku łamanych gałęzi
Gdy łapiecie motyle
Szeptem do niego mówisz
Przyglądając mu się zza brzozy
Na bagnach bawisz się jego wzrokiem
Wabiąc go owadami
Wybiegając z lasu rzucasz się w kwiaty
On upojony szuka ciebie
A gdy już cię odnajdzie rozmawia o lesie
Gdy się spóźnia, poganiasz go wiatrem
Każesz mu słuchać trzasku łamanych gałęzi
Gdy łapiecie motyle
Szeptem do niego mówisz
Przyglądając mu się zza brzozy
Na bagnach bawisz się jego wzrokiem
Wabiąc go owadami
Wybiegając z lasu rzucasz się w kwiaty
On upojony szuka ciebie
A gdy już cię odnajdzie rozmawia o lesie
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
las
las
Pozostałe wiersze autora:
Księżycowe dziecko
patrzę na ciebie tato
Przebudzenie kobiety z wnętrzem
rozgrzane spojrzenie
Ta jesień
Księżycowe dziecko
patrzę na ciebie tato
Przebudzenie kobiety z wnętrzem
rozgrzane spojrzenie
Ta jesień