Korab-Brzozowski Stanisław - Próżnia
Drzewo samotne, obnażone
Podnosi chude swe ramiona,
Rozpaczy hymny śle chropawe
Do stalowego nieba próżni.
Pod drzewem stoi krzyż zmurszały,
Na nim rozpięty Chrystus kona,
Wznosząc swe oczy beznadziejne
Do stalowego nieba próżni.
Pod krzyżem dusza ma cierpiąca
Z odchłani czarnej swej nicości
Wznosi pragnienia obłąkane
Do stalowego nieba prózni
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
- Biografia Stanisława Koraba-Brzozowskiego -
?
Anioł Pański
Barwy, głosy, wonie
Czas żarów...
Dawid
Do ***
Duchowi twemu....
Karolowi Brzozowskiemu; synowie Stanisław i Wincenty
Kiedy wiosna...
Kwiaty
Lilia (Ziejąc zatrute, zgniłe tchnienie...)
Modlitwa
Na życia scenie
Nad grobem Renana
Nadchodzi noc...
O dziewczę!...
O przyjdź!
Osamotnienie
Ostatnia Wieczerza
Perły
Pod baldachimem drzew...
Posępny las
Próżnia
Prządka
Równianka kwiatów
Słonie
Słowo stało się ciałem
Tajemnica
Tarcza Achillesa
Ten Boga Nie Zna
Ukrzyżowanie
- Biografia Stanisława Koraba-Brzozowskiego -
?
Anioł Pański
Barwy, głosy, wonie
Czas żarów...
Dawid
Do ***
Duchowi twemu....
Karolowi Brzozowskiemu; synowie Stanisław i Wincenty
Kiedy wiosna...
Kwiaty
Lilia (Ziejąc zatrute, zgniłe tchnienie...)
Modlitwa
Na życia scenie
Nad grobem Renana
Nadchodzi noc...
O dziewczę!...
O przyjdź!
Osamotnienie
Ostatnia Wieczerza
Perły
Pod baldachimem drzew...
Posępny las
Próżnia
Prządka
Równianka kwiatów
Słonie
Słowo stało się ciałem
Tajemnica
Tarcza Achillesa
Ten Boga Nie Zna
Ukrzyżowanie